Korporacje usuwają ze swoich nazw litery A, B i O. I to z dobrego powodu

Redakcja 18.08.2016
Xbox przyłączył się do promowania Tygodnia Krwi
Fotografia: YouTube.com

Co by się stało, gdyby grupy krwi nagle zniknęły? Ten problem w symboliczny sposób tłumaczą międzynarodowi giganci.

Takiej akcji społecznej, w której najpopularniejsze koncerny, korporacje, a nawet miasta świata solidarnie biorą udział, nie było jeszcze nigdy. Google, Microsoft, magazyn "Woman’s Health", Xbox, miasto Amsterdam, Toronto i Dublin - wszyscy usunęli ze swoich logo litery A, B i O. To wbrew pozorom nie żadna zabawa, tylko poważna kampania, której celem jest zwrócenie uwagi świata na problem braku krwi.

Bez tych trzech grup ludzkość szybko by wyginęła. Dlatego organizatorzy akcji poprosili firmy i urzędy miasta o pomoc w imię dobra ogółu. W akcji zorganizowanej przez brytyjskie NHS Blood and Transplant z okazji Narodowego Tygodnia Krwi oprócz Wielkiej Brytanii wzięło również udział 21 państw. W ciągu ostatniej dekady ilość krwi pobranej od darczyńców spadła o 30 procent, dlatego to wsparcie jest istotne. 

Kampania trwa od 16 do 21 sierpnia sierpnia, a oprócz punktów ulokowanych w całej Anglii, krew można oddawać w 25 przystosowanych do tego placówkach w Australii, Ameryce, Nowej Zelandii, Singapurze, w Irlandii, Kanadzie i w RPA. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów