Wojciechowska o sytuacji na warszawskim lotnisku: "Nikt nie sprawdza podróżnych"

Malwina Wasilewska 12.03.2020
Martyna Wojciechowska
Fotografia: Artur Zawadzki/REPORTER

Dziennikarka była zaskoczona, że nikt nie wprowadził odpowiednich procedur w walce z koronawirusem.

Martyna Wojciechowska właśnie wróciła z Afryki. Podróżniczka zwróciła uwagę na to, że mimo rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce, na warszawskim lotnisku nikt nie sprawdza stanu zdrowia podróżnych.

Martyna Wojciechowska o walce z koronawirusem

Z dnia na dzień notuje się kolejne przypadki zakażenia koronawirusem, a Polacy w obawie przed chorobą robią zapasy i zostają w domach. Jednak polskie służby nie stanęły na wysokości zadania.

Martyna Wojciechowska była zaskoczona, że nikt jej nie zbadał na lotnisku, gdy wróciła z Afryki. W swoim najnowszym poście na Instagramie opublikowała zdjęcie z pustego lotniska na warszawskim Okęciu i dodała wpis.

Tymczasem wracam z krańca świata, a na lotnisku Okęcie nikt nie sprawdza podróżnych. Nikt. Przy wylocie na lotnisku w Akrze (ani jednego stwierdzonego przypadku COVID-19) mierzenie temperatury, obsługa w maskach, żele antybakteryjne za darmo do użytku dla każdego! W Warszawie kontroli brak, za to ludzie przestają na siebie patrzeć i rozmawiać - napisała Martyna.

Internauci, którzy również podróżowali samolotami w ostatnim czasie, potwierdzają te doniesienia:

To samo mnie zdziwiło, gdy dwa tygodnie temu leciałam do Australii…

Też leciałam wczoraj z Okęcia i zero kontroli. To samo w Amsterdamie.

Moja koleżanka wróciła wczoraj z Niemiec, na lotnisku nikt do niej nie podszedł z termometrem.

Mamy nadzieję, że w końcu zostaną wprowadzone procedury zapobiegawcze rozprzestrzenianiu się koronawirusa na warszawskim lotnisku.

Zobacz także: Była dziewczyna Harry'ego komentuje odejście księcia i księżnej Meghan z dworu! "Czuję się dziwnie"

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów