Konflikt między Pawlickim a Pirógiem trwa. Gwiazdy wydały oficjalne oświadczenia. Jest mowa o linczu

Anna Respondek 16.10.2017
Antoni Pawlicki i Michał Piróg
Fotografia: Instagram/michalpirog/antek_pawlicki

Który z nich ma rację?

Druga seria "Azja Express" miała być znacznie łagodniejsza i mniej kontrowersyjna. Wszystko zmienił szósty odcinek show, w którym do spięcia doszło między Antonim Pawlickim a Michałem Pirógiem

Aktor, po tym jak nazwał tancerza i jego partnera "gejami" i "pedałami", musiał zmierzyć się z falą hejtu, która się na niego wylała. W sprawie tej wypowiedział się nawet Robert Biedroń, który przypominał o tym, że "homofobia zbiera swoje ofiary". W dyskusję włączyła się również Karolina Korwin-Piotrowska. Na oficjalnym koncie Antoniego Pawlickiego pojawiło się oświadczenie, w którym przedstawiciele aktora próbują wyjaśnić to "nieporozumienie". 

Chcemy zauważyć, że w wielu artykułach opublikowanych w portalach internetowych pojawiły się nieprawdziwe doniesienia, jakoby Antoni użył w 6. odcinku programu sformułowania „pedał” w stosunku do innych uczestników programu. Takie słowo nie padło z jego ust, używał jedynie sformułowania „gej” - napisali. 

Przedstawiciele gwiazdy tłumaczyli, że to wszystko wina montażu, a produkcja powstaje po to, aby budzić kontrowersje i "nakłaniać" do rywalizacji. 

Uważamy – podobnie jak Antoni – że formuła programu opiera się na rywalizacji, a program jest montowany tak, by wywołał jak najwięcej kontrowersji. To telewizyjne show, które ma przyciągać uwagę telewidzów i opinii publicznej - wyjaśnili. 

Do tej oficjalnej dyskusji włączył się również Michał Piróg, który starał się nieco tonować emocje. 

Chciałbym prosić o zdrowy rozsądek w tej sprawie. Jest to program dosyć ciężki i wymagający. Wszyscy byliśmy podczas wyścigu zmęczeni. Czasami w emocjach lub żartach padały słowa, które mogą wywołać skrajne emocje. Fakt jest taki, że nie żywię żadnych negatywnych uczuć ze względu na zaistniałą sytuacje do chłopaków - napisał.

Piróg przyznał, że nie była to para, z którą najbardziej się "zaprzyjaźnili", jednak nie powinno dochodzić do linczu i "kamienowania".

Proszę o nie demonizowanie całej tej sytuacji. Również proszę, o zastanowienie się nad reakcjami na kwestie, które nas bulwersują. Lincz i kamienowanie nie są metodami słusznymi. Pamiętajmy, żeby kierowały nami zdrowy rozsądek i analityczne myślenie - poprosił.  

A Wy, co o tym myślicie?

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów