Komik zamknął się w klatce w schronisku. Dzięki temu znalazł dom dla 150 zwierząt

Redakcja 17.11.2016
Remi Gaillard
Fotografia: www.facebook.com/gaillardremi/

To był ekstremalnie ciężki fizycznie i psychicznie eksperyment, ale jego wyniki przywracają wiarę w ludzi. 

We Francji nie ma chyba osoby, która by o nim nie słyszała. Remi Gaillard to komik, który znany jest przede wszystkim z tego, że lubi "wkręcać" ludzi. W Internecie umieszcza filmy, w których przebrany za różne postaci zaczepia zaskoczonych przechodniów. Był już strażakiem, był też ratownikiem, pacjentem, a nawet piratem. Jego kanał w serwisie YouTube subskrybuje ponad 5 miliona internautów. 

Najnowszy projekt komika bardziej jednak wzrusza niż śmieszy. I dobrze, bo tym razem Remi Gaillard ma jasno określony cel: pomóc zwierzętom ze schroniska. Wykorzystując swoją popularność, chce trafić do jak największej grupy odbiorców i uwrażliwić ich na losy zwierząt. Postanowił zamknąć się w jednej z klatek w schronisku na południu Francji i poczekać na reakcję ludzi. 

Zamknę się w klatce jak pies, 24/7 w schronisku SPA Montpellier. Wyjdę wtedy, gdy 300 zwierząt znajdzie nowy dom. Inne rozwiązanie to zebranie minimum 50 tysięcy euro na pomoc dla tego stowarzyszenia - napisał na Facebooku Remi Gaillard.

Komik na bieżąco informował na Facebooku swoich fanów o postępach akcji. Dzięki temu o jego inicjatywie dowiedział się niemal cały świat. Kiedy był zamknięty w klatce, odwiedzali go nie tylko dziennikarze, dla których pomysł Gaillarda jest świetnym materiałem na materiał, ale również zwykli, przypadkowi ludzie, którzy okazywali mu wsparcie. 

klatka2
Fotografia: https://www.facebook.com/gaillardremi/?fref=ts

Zakończenie z happy endem

Efekt nie mógłby być lepszy. Nowy dom znalazło aż 150 porzuconych psów i kotów, które przebywały w schronisku SPA Montpellier. Akcja zakończyła się w nocy z poniedziałku na wtorek, bo wtedy właśnie udało się uzbierać minimalną kwotę. Jednak nie zatrzymano akcji i zbiórka pieniędzy nadal trwa.

To niesamowity eksperyment. Ekstremalnie ciężki fizycznie i psychicznie, ale pozwalający odzyskać wiarę w ludzi. Mamy niesamowite wsparcie od was wszystkich, a dzięki waszym darowiznom suma zebranych pieniędzy przekroczyła nasze oczekiwania - napisał Gaillard na Facebooku.

Władze schroniska Montpellier nie kryją radości z faktu, że tak wiele czworonogów znalazło nowy dom. Są też gotowi przyjąć kolejne zwierzęta z innych przepełnionych schronisk tak, aby mogły żyć w jak najlepszych warunkach. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów