Kobiety kobietom, znana modelka zorganizowała kampanię, w której promuje piękno kobiecego ciała

Martyna Kraus 05.09.2016
Modelki
Fotografia: allwomanproject.com

Podkreśla w niej, że pozorne "niedoskonałości" są w istocie siłą każdej kobiety. 

Charlie Howard pierwszy raz dała o sobie znać w mediach, gdy w 2015 roku opublikowała list, który wysłała do swojej agencji modelek, po tym, jak ta ją odrzuciła. Dziewczynie, która nosi rozmiar 32/34 powiedziano, że jest za gruba i że jej sylwetka nie odpowiada trendom panującym obecnie w świecie mody.  Rozzłoszczona i zniesmaczona modelka postanowiła poinformować cały świat o swoich zmaganiach z agentami. Słusznie zrobiła, ponieważ dzięki jej odwadze wiele dziewczyn miało później siłę, aby powiedzieć "nie" dyskryminacji w świecie mody.  

Teraz Charlie Howard powraca i znowu jest o niej głośno. Tym razem jednak nie za sprawą afery z rozmiarem ubrań w tle, ale dzięki projektowi "All Women Project". Lansowana przez modelkę kampania ma na celu wywrócenie do góry nogami standardów obowiązujących w świecie mody i przedstawienia kobiet, takimi, jakie są naprawdę. Pokazuję ona, że zarówno bardzo szczupłe modelki, jak i modelki plus-size mogą brać udział w tych samych sesjach zdjęciowych, a co więcej, pięknie na nich wyglądać.

W sesji zdjęciowej do kampanii pozowała nie tylko Howard, ale także jej koleżanka po fachu i współorganizatorka "All Women Project" - Clementine Desseaux. Przyłączyła się do nich również między innymi Iskra Lawrence, która jest twarzą marki Aerie szyjącej ubrania dla kobiet we wszystkich rozmiarach oraz Denise Bidot, była modelka.

Organizując sesję zdjęciową Desseaux  postawiła sobie za cel wykonanie zdjęć bez żadnej obróbki graficznej. Edytorial powstał po to, aby pokazać kobietom na całym świecie, jak bardzo ich ciała mogą różnić się od siebie. Nie jesteśmy wszystkie skazane na to, aby być swoimi kopiami lub klonami postaci przedstawionych w magazynach mody. Kobiece ciała mają różne kształty i kolory, a także różne defekty i zalety.

Nie chciałyśmy retuszować naszych "niedoskonałości", przeciwnie, chciałyśmy je podkreślić i poczuć się z nich dumne. Może jesteśmy modelkami, ale tak, jak wszystkie kobiety mamy cellulit czy rozstęp, i to właśnie dzięki nim jesteśmy kobietami. Chcemy uczyć społeczeństwo, że czas przestać się wstydzić tego, kim jesteśmy – tłumaczy pomysłodawczyni.

Zdjęcia do kampanii wykonane zostały przez Lily Cummings i Heather Hazzan, które specjalizują się w fotografowaniu modelek plus-size. Widać na nich nie tylko same modelki w pełnej krasie, ale także zbliżenia na poszczególne części ciała, które zwykle kobiety starają się ukryć pod ubraniem czy makijażem.

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów