Kinga Rusin spytana o relacje z byłym mężem. "Zadajesz intymne pytania". Odpowiedziała bez wahania

Anna Respondek 09.11.2017
Kinga Rusin i Tomasz Lis
Fotografia: EAST NEWS

W programie "Kossakowski. Być jak..." opowiedziała też, jak wyglądają relacje jej córek z obecnym partnerem. 

Kina Rusin w telewizji pojawia się już od 25 lat. Swoją karierę rozpoczynała w TVP, jednak to przejście do konkurencyjnej prywatnej stacji TVN zrobiło z niej gwiazdę z pierwszych stron gazet. Dziennikarka nie może narzekać na brak zainteresowania mediów i fanów, którzy chcieliby wiedzieć wszystko o jej życiu prywatnym. 

W trakcie długoletniej kariery Rusin przeżywała wzloty i upadki w życiu prywatnym. Jednym z najtrudniejszych momentów w jej życiu osobistym był rozwód z Tomaszem Lisem, z którym ma dwie córki: Polę i Igę. Od kilku lat związana jest z prawnikiem Markiem Kujawą.

Ostatnio gwiazda zdecydowała się na występ w programie "Kossakowski. Być jak...", w którym prowadzący wciela się w znane osobistości. Format ten pokazał Kingę z zupełnie nowej strony, nie tylko jako niedostępną "kobietę sukcesu", co chętnie podkreślał prowadzący Przemysław Kossakowski. Nie obyło się jednak bez trudnych pytań, na które odpowiedziała z zupełną szczerością. Pierwsze z nich dotyczyło kontaktów z byłym mężem. 

Są techniczne. Mamy wspólne dzieci, ale zdarzyło nam się nawet kiedyś pójść na obiad z dziećmi. Obchodziliśmy razem osiemnastkę naszej córki - wyjawiła.  

Kossakowski zaznaczył, że Kinga pozwoliła mu wejść do swojego domu, ale nie pozwoliła poznać swojej rodziny, dlatego chciałby wiedzieć, jaka ona jest i jakie relacje mają jej córki z Markiem Kujawą. 

Wiesz, taka typowa patchworkowa rodzina. Jest jeszcze mój partner, który nie ma dzieci - powiedziała - Jak mają problem [córki Kingi Rusin - przyp. red.], to idą do niego. Zawsze jest łatwiej porozmawiać z osobą, która nie ma emocji, która patrzy na pewne rzeczy z daleka - dodała. 

Prowadzący zasypywał Rusin niewygodnymi pytaniami, kolejne dotyczyło ślubu z obecnym partnerem.

Ja już miałam ślub. To nie ma w ogóle żadnego znaczenia dla mnie. Kiedyś moja przyjaciółka powiedziała "W życiu chodzi tylko o to, żeby było miło", rozumiesz - zaśmiała się. 

Kossakowski nie dawał za wygraną i na sam koniec zapytał o dziecko. 

To już nie ten wiek. Bardzo takie intymne pytania mi zadajesz - stwierdziła. 

Zaskakuje Was szczerość Rusin?

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów