Kiedy otworzą siłownie i baseny? Padła propozycja konkretnej daty!

Siłownia: bieżni ustawione w rządku przy oknach
Fotografia: LUKASZ SOLSKI/East News (zdjęcie poglądowe)

Choć rząd rozpoczął rozluźnianie ograniczeń, zaplanował je na konkretne etapy. Niektóre z nich są bardzo odległe. Powstała jednak propozycja otwarcia siłowni i basenów!

Koronawirus sparaliżował niemal wszystkie dziedziny życia. Według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, jeszcze długo nie wrócimy do normalności. Rząd powoli jednak znosi ograniczenia, próbując tym samym zapewnić nam więcej swobód i komfort psychiczny.

Wiele osób zaczęło zastanawiać się, kiedy będzie można wrócić na siłownie i baseny? Aktywność fizyczna jest bowiem bardzo ważna dla naszej psychiki. Tego typu miejsca są jednak bardzo podatne na rozprzestrzenianie się koronawirusa. Mimo tego rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców wystosował pismo do ministra z konkretną datą, kiedy jego zdaniem warto otworzyć siłownie i baseny. 

Zobacz także: Od poniedziałku możemy wchodzić do parków i lasów! Co jeszcze? Tak wyglądają poluźnione restrykcje

Kiedy otworzą siłownie i baseny? Padła propozycja konkretnej daty!

Pierwszy etap znoszenia ograniczeń rozpoczął się 20 kwietnia. Od tego momentu możemy pozwolić sobie na taką aktywność, jaką jest spacer do lasu, parku lub na plażę. W sklepach natomiast może przebywać więcej osób. Nie do końca podoba się to jednak innym przedsiębiorcom.

"Odmrażanie gospodarki" miało wspomóc polskie firmy. W wyniku koronawirusa w dużej mierze cierpią obiekty sportowe, a wśród nich prym wiodą siłownie i baseny. W związku z tym Adam Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, wystosował oficjalne pismo do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, w którym zaproponował konkretną datę ponownego otwarcia tego typu miejsc. 

Abramowicz w swoim piśmie zaproponował, żeby otwarcie tego typu miejsc nastąpiło tuż po majówce, tj. 4 maja 2020 roku. Miałoby to dotyczyć wszelkich działalności sportowych, w tym: siłowni, basenów, klubów tanecznych, klubów fitness, saun itp.

Członkostwa w klubach fitness w Polsce mają wykupione 3 miliony osób, co generuje łącznie 4,2 miliarda złotych przychodów rocznie. Natomiast koszty pieniężne nieaktywności fizycznej Polaków to około 7 miliardów złotych rocznie, w tym 6 miliardów złotych z powodu absencji pracowniczej; 900 milionów złotych to koszty publicznego systemu ochrony zdrowia - argumentuje swoje słowa Abramowicz.

Niestety, jest mało prawdopodobne, że rząd zdecyduje się na tak szybkie otwarcie tego typu miejsc. Zwłaszcza, że ze względu na duże ryzyko związane z możliwością zakażenia w siłowniach i innych klubach sportowych, ich powrót zaplanowano dopiero w IV etapie znoszenia ograniczeń.

Zobacz także: Do kiedy będziemy nosić maseczki? Minister zdrowia nie ma dla nas dobrych wieści

Znoszenie ograniczeń w Polsce: etapy

W życie wszedł dopiero I etap znoszenia ograniczeń, który daje nam możliwość wyjścia do lasów i parków miejskich. Można także wybrać się na spacer na molo lub plażę, jeżeli jesteśmy szczęśliwymi mieszkańcami nadmorskich miejscowości. W sklepach i miejscach kultu religijnego może być więcej osób, mianowicie 4 osoby na jedną kasę w marketach do 100 m kwadratowych, a powyżej 100 m kwadratowych - jedna osoba na 15 m kwadratowych. Dzieci powyżej 13. roku życia mogą przemieszczać się ponownie bez opieki dorosłych.

Wciąż nie wiadomo, kiedy w życie wejdą kolejne etapy. Drugi z nich zakłada otwarcie sklepów budowlanych także w weekendy, otwarcie hoteli i innych miejsc noclegowych oraz otwarcie niektórych instytucji kultury jak: biblioteki, muzea i galerie sztuki.

W trzecim etapie do pracy powrócą fryzjerzy i kosmetyczki. Zostaną też zniesione ograniczenia związane z gastronomią oraz otwarte galerie handlowe. Zaczną odbywać się także wydarzenia sportowe do 50 osób, bez udziału publiczności. 

Dopiero w czwartym etapie zaplanowano otwarcie siłowni i klubów fitness. Wtedy też powrócą salony masażu i solaria oraz teatry i kina w nowym reżimie sanitarnym. Co to oznacza? Przekonamy się zapewne dopiero za jakiś czas. 

Zobacz także: To w tym kraju spędzimy wakacje 2020?! Opanowali koronawirusa, a teraz szykują się do sezonu

Koronawirus w Nowym Jorku sieje spustoszenie. Miasto, które do tej pory tętniło życiem, dziś wygląda jak wymarłe. Ten widok przypomina filmy postapokaliptyczne.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów