Kasia Kowalska przyznała, na co chorowała jej córka! Odniosła się też do hejtu, który na nią spadł

Kasia Kowalska w skórzanej mini spódnicy i białej koszuli
Fotografia: Lukasz Kalinowski/East News

Kasia Kowalska po raz pierwszy przyznała, na co chorowała jej córka. Odniosła się też do hejtu, który na nie spadł. 

Pod koniec marca na Instagramie Kasi Kowalskiej pojawiło się nagranie, na którym zapłakana wokalistka prosiła młodych ludzi o rozwagę i przyznała, że jej córka w ciężkim stanie znajduje się w szpitalu. W związku z tym, że zły stan zdrowia Oli miał miejsce wtedy, gdy w całej Europie rozwijał się koronawirus, wiele osób powiązało oba fakty. Gdy menedżer Kowalskiej zdementował plotki o tym, że Ola miała koronawirusa, niektórzy poczuli się oszukani, a na wokalistkę i jej córkę wylała się fala hejtu. Kasia Kowalska teraz skomentowała to wszystko w rozmowie z magazynem "Pani". 

Zobacz także: Kasia Kowalska zagrała w Ciechanowie koncert w czasie epidemii. Sanepid nałożył na organizatorów ogromną karę!

Kasia Kowalska po raz pierwszy zdradziła, na co chorowała jej córka

Kasia Kowalska długo nie informowała fanów, co tak naprawdę było jej córce. Niektórzy zaczęli snuć w związku z tym różne domysły.

Koronawirus to jedno, ale znalazły się także takie osoby, które pisały, że Ola przedawkowała.

Niektórzy pisali, że moja córka przedawkowała. Nie będę tego komentować... Nie mogłam do niej polecieć, granice zamknięte. Czułam się bezsilna - wspomina Kasia w rozmowie z "Pani".

Choć okazuje się, że Ola ostatecznie nie zaraziła się koronawirusem, jej objawy przypominały te wywołane Covid-19.

Miała na początku normalne objawy przeziębienia (...), cały czas miała wysoką temperaturę. (...) Którejś nocy jej stan pogorszył się na tyle, że wezwały z koleżanką karetkę. Olę zabrano do pierwszego szpitala - tam stwierdzono, że ma zapalenie płuc. (...) Leżała w izolatce. Miała objawy - wysoką gorączkę, brak tchu, jej stan był poważny - mówi Kowalska. 

Okazuje się, że wszystkiemu winien był inny rodzaj wirusa. Stan Oli był na tyle poważny, że przez jakiś czas była w śpiączce. 

Okazało się, że Ola ma agresywnego adenowirusa. Przez trzy tygodnie była w śpiączce. Zaczęła uczyć się wszystkiego od początku - chodzenia, ściskania rąk. Cały czas była rehabilitowana. To było niewyobrażalne, przez co ona przeszła - dodała wokalistka.

Na całe szczęście najgorsze chwile obie mają już za sobą. Ola wyszła ze szpitala i dziś ma się o wiele lepiej. 

Zobacz także: 46-letnia Kasia Kowalska pokazała się w bikini i bez makijażu!

Ten projekt robi furorę na świecie. Wszystko dlatego, że znane i kultowe gwiazdy pozują tutaj ze swoimi młodszymi wcieleniami! Musicie to zobaczyć.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów