Steczkowska wzięła udział w koncercie Dody, ale nie zrobiła sobie z nią zdjęcia. Teraz zdradza, dlaczego

Justyna Steczkowska w sukni w stylu księżniczki pokazuje serduszko podczas koncertu "Artyści przeciw nienawiści"
Fotografia: Mateusz Jagielski/East News

Justyna Steczkowska opowiedziała, co działo się za kulisami koncertu "Artyści przeciw nienawiści". Jak wygląda jej kontakt z Dodą i dlaczego nie zrobiły sobie wspólnego zdjęcia?

Koncert "Artyści przeciw nienawiści" był jednym z największych artystycznych przedsięwzięć w ostatnich latach. Wzięło w nim udział wiele polskich gwiazd i to nie sami muzycy. Pomysłodawczynią wydarzenia była Doda. Artystka wyciągnęła rękę do dwóch wokalistek, z którymi była pokłócona. Edyta Górniak nie zdecydowała się na udział w koncercie. Justyna Steczkowska natomiast przyjęła przeprosiny. Nie zrobiła sobie jednak z Dodą pamiątkowego zdjęcia. Teraz opowiada, co tak naprawdę działo się za kulisami.

Zobacz także: Justyna Steczkowska na seksownym zdjęciu z wakacji. "Kwintesencja kobiecości"

Justyna Steczkowska o swojej relacji z Dodą

Konflikt między obiema paniami rozpoczął się, gdy Justyna Steczkowska prowadziła program "Gwiazdy tańczą na lodzie". Doda była wówczas jurorką show. Między nimi doszło do utarczki słownej, której efekty mogliśmy obserwować przez kolejne lata.

Co ciekawe, Justyna Steczkowska w rozmowie z "Plejadą" przyznała, że żałuje wzięcia udziału w tym programie.

Co prawda nauczyłam się na jego planie wielu rzeczy, ale w pewnym sensie była to dla mnie olbrzymia strata czasu. Jedynym plusem było to, że w programie zarobiłam pieniądze na nagranie nowego albumu. Bywało mi wtedy naprawdę trudno, również ze względu na Dodę, która uprzykrzała mi życie za kulisami i nie tylko - wspomina Justyna.

W związku z koncertem "Artyści przeciw nienawiści" Doda postanowiła wyciągnąć rękę do Steczkowskiej. Tym samym Justyna zdecydowała się na wzięcie udziału w wydarzeniu. Obie panie pogodziły się, jednak nie mogliśmy dostrzec ich na wspólnym zdjęciu, jak to miało miejsce w przypadku innych gwiazd.

Gdy rozmawiałyśmy za kulisami, żadnej z nas nie przyszło do głowy, żeby zrobić zdjęcie. Przecież nie to było najważniejsze tego dnia. Nikt z nas nie był tam dla poklasku mediów, tylko dla ludzi, którzy przyszli wspierać inicjatywę swoją obecnością. Pogratulowałam Dodzie i innym zaangażowanym osobom, że dali radę doprowadzić ten koncert do końca.

Justyna Steczkowska wyjaśniła też, dlaczego w ogóle zdecydowała się na udział w koncercie. 

Napisałam odpowiedź późno, bo byłam wtedy w Indiach i miałam ograniczony kontakt ze światem. Nie zastanawiałam się też, czy warto się zgodzić, czy nie. Muzyka zawsze jednoczyła ludzi. To był piękny koncert. Mnóstwo młodzieży, uśmiechu, radości, wzruszeń. Mam nadzieję, że będzie przypominał nam każdego roku, jak ważny jest szacunek i tolerancja, wspieranie siebie i innych, a nie hejtowanie - podsumowała artystka.

Musimy przyznać, że wokalistka wykazała się ogromną klasą. Brawo! 

Zobacz także: Doda pokazała wiadomość z pogróżkami. "Policja już cię namierza, kucharzu"

Pamiętacie, że Justyna Steczkowska swoją karierę zaczęła w "Szansie na sukces"? Zobaczcie, kto jeszcze!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów