Joey z serialu "Przyjaciele" w końcu zaistnieje. Zostanie awatarem

Redakcja 26.10.2016
Joey z serialu "Przyjaciele"
Fotografia: www.youtube.com

Zabawny bohater z kultowego serialu z lat 90. zainspirował naukowców. I co ciekawe, będzie mógł żyć wiecznie.

Współcześni naukowcy zajmują się już dosłownie wszystkim. Od spraw ważnych i mających znaczenie w naszym życiu, po sprawy czysto rozrywkowe. Albo pozornie rozrywkowe, tak jak opracowanie cyfrowej kopii bohatera popularnego serialu granego przez znanego aktora.

Pracownicy Uniwersytetu Leeds, James Charles, Derek Magee i David Hogg, postanowili, że wezmą na warsztat bohatera granego przez Matta LeBlanca, czyli Joey'a z serialu "Przyjaciele". Stworzą cyfrową rekonstrukcję jego cech charakterystycznych, aby w efekcie powstał jego w pełni funkcjonalny awatar. Celem naukowców jest wykreowanie postaci, którą widzowie będą mogli podziwiać na ekranach, która będzie wyglądała i zachowywała się jak człowiek. 

Jeśli prace zakończą się sukcesem, mężczyźni stworzą później chatbota Joeya, który w czasie rzeczywistym będzie mógł prowadzić rozmowę i szybko reagować - oczywiście z wykorzystaniem cech charakterystycznych dla postaci. Aby eksperyment się udał, naukowcy z Leeds wykorzystają algorytmy, które uczą się zachowania człowieka. Nie wiadomo dlaczego pracujący nad awatarem wybrali akurat bohatera Matta LeBlanca. Póki co zrekonstruowali kilka scen z "Przyjaciół" z udziałem Joeya, w których zachowuje się w charakterystyczny dla siebie sposób. 

Joey
Fotografia: materiały promocyjne

Joey 

Co nagle to po diable

Naukowcy zaprezentowali film, który co prawda nie zachwyca - bo wygląda na to, że projekt wymaga jeszcze wielu godzin pracy - ale przybliża ich metodę działania. Po zakończeniu prac możliwe będzie "dokręcenie" scen z aktorem. Ma to mieć praktyczne zastosowanie, które przyda się twórcom kina. Na przykład kiedy w trakcie zdjęć umrze aktor, którego bohater odgrywa znaczącą rolę w rozwoju fabuły. Awatar aktora może również pełnić funkcje zastępcze, na przykład w scenach łóżkowych czy niebezpiecznych dla życia człowieka. 

Zapowiadany chatbot będzie pełnił funkcję wirtualnego asystenta - tak jak na przykład Siri z Apple, który oprócz głosu będzie wyglądał jak ulubiony aktor. Wydaje nam się, że pomysł Charlesa, Magee i Hogga jest równie ekscytujący co przerażający. Chcielibyście mieć awatara, z którym można zrobić właściwie wszystko?

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów