Partnerka Beniuka parę dni temu wrzuciła post o Przybylskiej. Jego słowa o niej w nowym wywiadzie mocno zaskakują

Katarzyna Leszczyńska 10.10.2017
Martyna Gliwińska i Jarosław Bieniuk
Fotografia: Instagram/Martyna Gliwińska

Czy jest gotowy na nowy związek?

Jarosław Bieniuk niedawno wspominał w wywiadzie dla magazynu „Viva!”, że próbuje poukładać sobie wszystko. Wspomniał też, że jest młody i nie może być sam do końca życia, dlatego zdecydował się na nowy związek. Opowiedział jednocześnie o swojej nowej partnerce, Martynie Gliwińskiej.

To wyjątkowa dziewczyna! Dzięki niej życie znowu mnie cieszy i nie boje się już tego powiedzieć. Rozumie mnie, wspiera. No i ma świetne relacje z moimi dziećmi. Lubią się wzajemnie. Nie mógłbym obdarzyć uczuciem kobiety, której by nie akceptowały – mówił wówczas piłkarz.

Jarosław Bieniuk później dzielił się kilkakrotnie zdjęciami z partnerką, Martyną Gliwińską, z różnych wydarzeń, m.in. wesela znajomych, na którym para była razem z dziećmi Bieniuka i Anny Przybylskiej. Ostatnio w mediach głośno było też o wzruszającym wpisie Gliwińskiej na temat Anny Przybylskiej. Internauci wyrazili zachwyt jej słowami, które były niezwykle emocjonalne.

Twoje trzy kopie codziennie zaszczepiają cząstkę Ciebie w ludziach, których spotykają. Nie ma Cię, ale dzięki najukochańszym dzieciakom wciąż jesteś. Zawsze mi obca a jednak bliska – napisała Gliwińska.

Czy to koniec związku?

Jak się okazuje Jarosław Bieniuk i Martyna Gliwińska najprawdopodobniej nie są już parą. Piłkarz w bardzo szczerym wywiadzie z portalem WeMen.pl zdecydował się opowiedzieć o swojej codzienności bez Anny Przybylskiej i o tym, czy doskwiera mu samotność. Według informacji w nim zawartych, Bieniuk obecnie jest sam i skupia się na wychowywaniu dzieci.

Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku.

Jarosław Bieniuk wyraźnie podkreśla, że nie chce być sam do końca życia. Jednak na razie jeszcze nie jest gotów na nowy związek. Obecnie ma bardzo dużo zajęć, które musi łączyć z wychowywaniem trójki dzieci. To one dają mu siłę do codziennego funkcjonowania bez Anny Przybylskiej. Piłkarz w wywiadzie wyznał również, że do tej pory zdarza mu się korzystać z pomocy psychologów. Ale największą siłę czerpie właśnie od dzieci.

Musiałem dla nich żyć. To jest olbrzymia odpowiedzialność. One są małe, niewinne, bezbronne. Jesteś ich całym światem i ty to czujesz każdego dnia. Oczywiście, że miałem momenty słabości, ciężkie chwile, zresztą nadal je miewam. Ale wydaje mi się, że idę w dobrym kierunku. 

Jak widać, Jarosław Bieniuk obecnie skupia się przede wszystkim na swoich dzieciach: Oliwii, Szymonie i Janie. Są jego oczkiem w głowie. Piłkarz zapewnił, że dzięki temu, choć nie jest z nikim związany, nie czuje się samotny. I coraz lepiej radzi sobie po śmierci Ani. W opiece nad dziećmi pomagają mu przede wszystkim jego rodzice. Może też liczyć na wsparcie ze strony mamy Anny Przybylskiej i jej siostry.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów