Jarosław Bieniuk opowiedział o życiu po śmierci Przybylskiej i nowej partnerce. "Musimy nauczyć się żyć bez Ani"

Redakcja 19.05.2017
Okładki magazynu "Viva!"
Fotografia: www.instagram.com/viva_magazyn/

Były piłkarz przyznał, że wciąż kocha kobietę, która odeszła, ale życie ma swoje prawa. 

Jarosław Bieniuk w wywiadzie udzielonym dwutygodnikowi "Viva!" powiedział, jak wygląda jego życie po śmierci Anny Przybylskiej i zdradził, że układa sobie życie z nową partnerkę. 

Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku po długiej chorobie nowotworowej. Reżyser Radosław Piwowarski, przyjaciel aktorki w rozmowie z "Dzień Dobry TVN" zdradził, że do ostatnich chwil nie dopuszczała myśli, że może przegrać walkę z rakiem trzustki. Przybylska osierociła troje dzieci, córkę Oliwię i synów Szymona i Janka, których ojcem jest były piłkarz Jarosław Bieniuk. 

W najnowszym numerze "Vivy!" Bieniuk opowiedział o życiu z Anną Przybylską i tym, gdy jej już zabrakło. Choć jak przyznaje, nie jest gotowy, aby mówić o czasie, kiedy dowiedział się, że jego partnerka jest chora na raka. 

Te dni po śmierci Ani uciekły mi z pamięci. W głowie, na moim prywatnym, wewnętrznym dysku powstała czarna dziura, której już nigdy nie zapełnię. Nie wiem, co wtedy robiłem, o czym myślałem. Nagle znalazłem się jakby w innym świecie (...). Nie chcę wracać do czasu choroby Ani, bo to było najbardziej traumatyczne doświadczenie w moim życiu. Chcę pamiętać Anię z naszych szczęśliwych lat, kiedy żartowaliśmy, bawiliśmy się, rodziliśmy dzieci. Piękną, roześmianą, czułą, spełnioną (...) - powiedział Jarosław Bieniuk w rozmowie z magazynem "Viva!". 

Piłkarz opowiedział także, jak wygląda życie jego rodziny odkąd nie ma z nimi aktorki. Przyznaje, że najtrudniejsze dla niego jest poczucie odpowiedzialności, które na niego spadło. 

Bardzo pomagają mi dziadkowie, moja mama, mama Ani. Ale nie mogą wziąć na siebie mojej odpowiedzialności, bo to moje życie i moje dzieci. To ja muszę ogarnąć ich naukę, ich lekcje, wychowanie, dzielić z nimi ich niepowodzenia i powodzenia. Są osoby, które mi pomagają, jest pani korepetytorka pomagająca mi czuwać nad nauką dzieci, zwłaszcza Oliwii (...). Cały tydzień jest logistycznie zaplanowany. W poniedziałek przychodzi pani Ania, we wtorek pani Asia, potem pani Magda, później znowu pani Ania. Ale telefony od dzieci odbieram ja, jestem ich pierwszym doradcą - powiedział Jarosław Bieniuk w rozmowie z dwutygodnikiem "Viva!". 

Jarosław Bieniuk
Fotografia: East News

Jarosław Bieniuk

Życie bez Ani

Jarosław Bieniuk zaznacza, że wciąż kocha kobietę, która odeszła. W jego życiu pojawiła się jednak nowa kobieta, która jest "wyjątkowa". 

Dzięki niej życie znowu mnie cieszy i nie boję się tego powiedzieć. Rozumie mnie, wspiera. No i ma świetne relacje z moimi dziećmi. Lubią się wzajemnie. Nie mógłbym obdarzyć uczuciem kobiety, której by nie akceptowały. Ania (Przybylska -red.) wie o tym, że zawsze będzie dla mnie kimś ważnym i nic tego nigdy nie zmieni - powiedział Jarosław Bieniuk w rozmowie z "Viva!". 

Piłkarz przyznał, że on i jego dzieci lubią wspólnie usiąść i razem oglądać zdjęcia i filmy z czasów, kiedy Anna Przybylska była wśród nich. Powspominają, czasem trochę popłaczą. 

Nie można za często oddawać się wspomnieniom, bo musimy nauczyć się żyć bez Ani. Nie ma innego wyjścia. Czasami się pomodlimy, pojedziemy na cmentarz, zapalimy świeczkę. Mówimy jej, że w domu nic się nie zmieniło, że wszystko w porządku. Że byłaby dumna ze swoich dzieci - powiedział Jarosław Bieniuk. 

Na łamach "Vivy!" znaleźć możemy nie tylko bardzo emocjonującą rozmowę Krystyny Pytlakowskiej z Jarosławem Bieniukiem, ale również wyjątkowe zdjęcia piłkarza i jego dzieci. Sesja zdjęciowa była inspirowana fotografiami, jakie kilka lat wcześniej zrobiła na potrzeby wywiadu Anna Przybylska. Trzeba przyznać, że efekt naprawdę łapie za serce. 

Zagłosuj

Czy Jarosław Bieniuk powinien opowiadać w wywiadach o swoim życiu prywatnym?

Liczba głosów:

Okładki magazynu "Viva!"
Fotografia: www.instagram.com/viva_magazyn/

Okładki magazynu "Viva!"

Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk
Fotografia: ONS

Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk 

Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk
Fotografia: East News

Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów