Janowski stracił prawo jazdy. "Następnego dnia byłem w sklepie ze skuterami"

Magdalena Barszczak 21.09.2018
Robert Janowski na scenie
Fotografia: PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Prezenter udzielił szczerego wywiadu.

Nie warto szarżować na jezdni. Przekonał się o tym Robert Janowski, któremu zabrano prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Prezenter opowiedział o tym w studiu Radia Zet.

Janowski stracił prawo jazdy

Były prowadzący "Jaka to melodia" przekroczył prędkość o prawie 50 km na terenie zabudowanym, co zakończyło się zabraniem mu prawka. W podobny sposób dokumenty straciła Justyna Steczkowska. Dziennikarz przyznał, że prawie spóźnił się na rozmowę w radiu, bo przyjechał skuterem.

Inaczej bym nie zdążył na audycję. Cała Europa, cały świat, wszystkie dzieciaki jeżdżą na skuterach. U mnie zaczęło się tak, że był dzień znicza, 1 listopada. »Dzień dobry panu, za szybko, do widzenia, na trzy miesiące«. Zabrali mi prawo jazdy. Jechałem za szybko. Następnego dnia byłem w sklepie ze skuterami – opowiadał Janowski. 

Okazuje się, że do wykroczenia doszło prawie rok temu, ale Janowski na tyle polubił wspomniany środek lokomocji, że prawie się z nim nie rozstaje. Brawo za ekologiczne podejście do życia!

Robert Janowski nie zwalnia tempa. To koniec jego wieloletniej przygody z "Jaka to melodia", ale prezenter zapowiada koncerty oraz nowy program, który wystartuje już wiosną.

Nie chciałbym zostawiać swoich widzów, których najbardziej mi szkoda w tym przykrym zdarzeniu, że nie będzie programu „Jaka to melodia?” z moim udziałem. W związku z tym mamy w planach, na 95 procent już klepniętych, że od wiosny wystartujemy z nową propozycją artystyczną” – powiedział w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Będziecie oglądać?

Bądź na bieżąco! Polub Chillizet na Facebooku

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów