Jamie Oliver rozwścieczył Hiszpanów przepisem na paellę. "Nie negocjujemy z terrorystami. Pierwsze ostrzeżenie”

Redakcja 05.10.2016
Jamie Oliver
Fotografia: Fotogafia: East News

Afera paellowa mogłaby nauczyć Jamiego Olivera pokory. Ale ten, kto choć trochę zna tego kucharza wie, że pewnie tak się nie stanie.

Jeden z najsłynniejszych kucharzy na świecie, ekscentryczny Jamie Oliver, zrobił coś, czego Hiszpanie mu nie wybaczą. Do swojej wersji paelli, czyli tradycyjnego dania z ryżu, warzyw sezonowych, owoców morza i kurczaka dodał chorizo. Zdjęcie udostępnił na Twitterze, a chwilę potem rozpętała się burza.

WTF, Jamie Oliver - zapytał jeden z internautów. 

Paella dla mieszkańców Hiszpanii jest jak bigos dla Polaków. Dobrze, jak jest dużo składników, ale zasad, czyli oryginalnego przepisu, trzymać się trzeba, żeby nie popełnić (powiedzmy sobie szczerze) świętokradztwa. Wydaje się, że Jamie Oliver, który często podróżuje i zna kuchnie świata, doskonale o tym wie. Musiał więc świadomie wystawić się na gniew hiszpańskich użytkowników sieci. 

Paella Olivera
Fotografia: Twitter.com

Kulinarne barbarzyństwo

Paella Jamiego Olivera wykonana była w garnku, nie na patelni, składała się z bardzo ostrego sosu paprykowego, udek kurczęcych i z chorizo. I to ten ostatni składnik zdenerwował Hiszpanów najbardziej. W odwecie niektórzy internauci proponowali, że w tradycyjnym brytyjskim daniu, jakim jest ryba z frytkami, wykorzystają bakłażana, kaczkę, wołowinę i ravioli. Inni grozili: Usuń chorizo. Nie negocjujemy z terrorystami. Pierwsze ostrzeżenie. Padały słowa nadziei, że kucharz zrobi sobie krzywdę przy krojeniu, a nawet propozycje, aby Oliver zrobił nuggetsy z kurczaka ze swoich palców. 

Jamie Oliver przesadził nazywając swoje danie paellą. Wydaje się, że bezpieczniej by było, gdyby nazwał je po prostu ryżem z dodatkami. Na wszelki wypadek radzimy mu nie interpretować kuchni polskiej. To by się mogło o wiele gorzej skończyć. 

Paella
Fotografia: Twitter.com
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów