Jakub Żulczyk o swoim najnowszym dziele." To książka chrześcijańska i taka miała być"

Łucja Siennicka 06.11.2019
Jakub Żulczyk
Fotografia: Artur Zawadzki/REPORTER

Jakub Żulczyk udzielił szczerego wywiadu Onetowi, w którym opowiedział o swoim najnowszym dziele. Pomysł na "Czarne słońce" narodził się w Watykanie, a pisarz nie ukrywa, że jest to książka chrześcijańska.

Jakub Żulczyk przygotowywał najnowszą książkę przez rok. Jest świadomy tego, że "Czarne słońce" może zostać odebrane skrajnie. Autor "Ślepnąć od świateł" porozmawiał z Onetem na temat swojego najnowszego dzieła. Czym inspirowana jest jego najnowsza powieść i jak bardzo różni się od poprzednich?

Jakub Żulczyk opowiedział o najnowszej książce "Czarne słońce"

Jakub Żulczyk zadebiutował w 2006 roku książką "Zrób mi jakąś krzywdę...czyli wszystkie gry video są o miłości". Prawdziwy rozgłos przyniosły mu jednak takie powieści jak "Instytut" (2010), "Ślepnąc od świateł" (2014) czy "Wzgórze psów" (2017).

Jego najnowsza powieść nie przypomina jednak poprzednich. Została napisana w nowym stylu, czytelników może zaskoczyć również jej tematyka. 

Pokazuje różne sprawy w bardzo przesterowanym, komiksowym, popowym świetle. Pisząc ją, oczyściłem się z wielu wewnętrznych złogów. A poza tym dobrze się bawiłem, bo czułem się naprawdę wolny - powiedział w rozmowie z Onetem.

Pisarz przyznaje, że celowo nie napisał książki pod swoich czytelników. 

Tak, to było cudownie oczyszczające napisać coś takiego: książkę, której nie wypada pisać - mówi.

Jednocześnie Żulczyk dodaje, że starał się, żeby w książce nie było zbyt wiele odniesień do współczesnej polityki. Pisarz przyznaje, że jego zdaniem jest to na tyle ulotny stan, że nie warto go przenosić na papier.

Partie polityczne to historia zawsze przejściowa. Wszystkie w końcu się rozpadną, skończą, zepchną w niebyt - tłumaczy.

Artysta dodaje, że pomysł na książkę narodził się w momencie wielkiego zwątpienia. 

Pojechałem z rodziną do Rzymu na ferie, to było w lutym zeszłego roku, odwiedziliśmy Watykan i tam miałem dosyć mocne, duchowe przeżycie, taki moment bardzo głębokiego sprzeciwu, poczucie przebywania w miejscu, które jest sztuczne i złe - powiedział.

Żulczyk dodaje, że musiał przejść przez wiele ciężkich chwil w życiu.

Kiedy zacząłem pisać powieść, miałem taki swój epizod depresyjno-nerwowo-lękowy. Nie miało to nie wiadomo jakiego natężenia, ale było dość uciążliwe. Zawsze miałem takie skłonności, ale wtedy naprawdę mnie przeczołgało, przestałem móc pracować, spać, patrzyłem w jakieś czarne lustro, spędzałem całe dnie, myśląc o śmierci, pustce, bezsensie, o tym, że w sumie to nie ma sensu nic robić - wytłumaczył.

Przeczytacie "Czarne słońce"?

Zobacz także: "Zimna wojna" szybko zniknęła z Netflixa. Pojawiło się oficjalne oświadczenie. "Film trafił do nas za wcześnie"

Lubisz czytać książki? Sprawdź, jak dobrze znasz literaturę!

Młoda kobieta czyta książkę na kanapie i pije kawę.
Rozwiąż quiz

Prawda a może fałsz? Podejmij literackie wyzwanie! Średnia w tym teście to 6 na 10

Młoda kobieta czyta książkę na kanapie i pije kawę.

1. Główni bohaterowie powieści "Władcy much" to młodzi chłopcy, którzy przeżyli katastrofę lotniczą.

Oceń artykuł
WSZYSTKO NA TEMAT:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów