Bieniuk zaskoczył fanów informacją o rozstaniu z partnerką. Media spekulują o przyczynie. "To zachowanie ją frustrowało"

Katarzyna Leszczyńska 19.10.2017
Martyna Gliwińska
Fotografia: Instagram/Martyna Gliwińska

Co popsuło ich związek?

Niedawno ukazał się szczery wywiad z Jarosławem Bieniukiem, w którym piłkarz opowiedział o tym, że nie ma czasu na miłość. Jednocześnie przyznał, że nie jest już z partnerką, z którą spotykał się od jakiegoś czasu, Martyną Gliwińską. Ta informacja zaskoczyła wszystkich zważywszy na to, że Jarosław jeszcze niedawno opowiadał, jak dobrze się z nią dogaduje.

Dzięki niej życie znowu mnie cieszy. Rozumie mnie, wspiera. No i ma świetne relacje z moimi dziećmi – mówił w jednym z wywiadów.

Para coraz częściej pojawiała się wspólnie na różnych imprezach. Jedną z nich było wesele wśród przyjaciół i rodziny, na które Bieniuk wybrał się z Martyną i dziećmi. W najnowszym wywiadzie, którego udzielił piłkarz okazało się, że nie są już razem. Bieniuk wprost napisał, że obecnie skupia się tylko na wychowywaniu dzieci i nie ma czasu na nowe związki.

Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku – zdradził w rozmowie z WeMen.pl.

Okazuje się jednak, że to nie do końca przyczyna braku czasu. Tygodnik "Na Żywo" podał informację, że to Martyna miała dość związku z Bieniukiem.

Pozostawała w cieniu Przybylskiej

Według publikacji, kobieta czuła się przytłoczona tym, że na każdym kroku jest porównywana do zmarłej partnerki piłkarza, Anny Przybylskiej. Gliwińska jeszcze niedawno wstawiała bardzo osobisty post, w którym odniosła się do popularnej aktorki.

Twoje trzy kopie codziennie zaszczepiają cząstkę Ciebie w ludziach, których spotykają. Nie ma Cię, ale dzięki najukochańszym dzieciakom wciąż jesteś. Zawsze mi obca a jednak bliska – pisała wówczas.

Osoba z otoczenia rodziny zdradziła w rozmowie z „Na Żywo”, że Martyna zawsze czuła się gorsza od Przybylskiej, co doprowadzało ją do frustracji. Bieniuk poświęcał jej bardzo mało czasu, a ona wciąż pozostawała w cieniu zmarłej aktorki, która nadal jest najważniejsza zarówno dla samego piłkarza jak i ich dzieci.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów