Jak Polacy zachowują się w samolotach? Te rzeczy, według obsługi, różnią nas od innych narodowości

Anna Respondek 11.10.2017
Zachowanie w samolocie
Fotografia: Pexels

Czy mamy się czego wstydzić? 

Oczywiście latanie nie jest dla wszystkich i doskonale to rozumiemy. Niektórzy ludzie na samą myśl o tym, że będą musieli wsiąść do samolotu, mdleją. Co jeśli nie mają wyjścia i ze względu na zobowiązania służbowe muszą się dostać na drugą stronę globu? 

Obsługa samolotów postanowiła podzielić się najdziwniejszymi i najciekawszymi historiami, z którymi zetknęła się w trakcie pracy. Niestety głównymi bohaterami tych wydarzeń są Polacy. Co robimy najczęściej? I czy jesteśmy aż tak niepoprawni? "Newsweek" opublikował rozmowę ze stewardessami i stewardami. 

giphy-downsized

Gdzie ta toaleta? 

Choć wydawać by się mogło, że w samolotach wszystko jest odpowiednio oznaczone, to zdarzają się sytuacje, w których nieświadomi niczego pasażerowie, aby sobie ulżyć, lądują w szafie z rzeczami obsługi albo tuż przy drzwiach do kokpitu. Jedna ze stewardess przyznała, że lecący są czasem tak zestresowani, że będąc już w toalecie, potrafią nie zauważyć zamkniętej deski. Niestety najczęściej przytrafia się to paniom. Ale spokojnie, według innego pracownika to sytuacje charakterystyczne dla wielu narodowości. 

Nieznośne półki i kto pierwszy, ten lepszy

Zawsze dla rozluźnienia można się trochę pościgać, chyba że to ulga związana ze szczęśliwym lądowaniem powoduje, że ludzie jako piersi chcą stanąć przy drzwiach. Jeszcze gorzej, jeśli robią to w momencie, w którym koła dotkną pasa startowego, to naprawdę niebezpieczne. 

A co się dzieje z półkami? Według stewardess potrafi dojść do prawdziwych walk o miejsce w nich. Pasażerowie są przekonani, że półki nad ich głowami są przypisane do ich miejsc. A skoro wykupiłem miejsce, to półka należy się mnie, a nie komuś innemu. To prawdziwie dantejskie sceny.

giphy-downsized

Alkoholowe wybryki

Jak zwalczyć stres? Niektórzy starają się przespać całą podróż, inni lubią cobie "podrinkować". Tylko co tu zrobić, jeśli przesadzą i zaczyną "sypać" średniej jakości żartami? Stewardessy przyznają, że niektórzy podróżni potrafią przelewać alkohol do butelek po innych napojach, a przy 200 pasażerach naprawdę trudno wszystkich dopilnować. 

Brawa i oklaski

To można klaskać czy nie? Polacy uwielbiają robić to zaraz po wylądowaniu, podobnie zachowują się Słowacy i Czesi, choć ci dodatkowo jeszcze śpiewają, tacy są weseli. Obsługa samolotu przywykła już do takiego zachowania, ale pasażerowie innych narodowości wciąż nie mogą wyjść z podziwu.

No cóż, z nami nigdy nie jest nudno. ;)

giphy-downsized
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów