J.K. Rowling poprosiła internautów, aby nie pisali o jej śmierci i nie oznaczali jej na memach

Redakcja 09.02.2017
J.K.Rowling
Fotografia: East News

Reakcja pisarki na nieprzyjemne grafiki w sieci jest jak zwykle błyskotliwa i trafiająca w punkt. 

J.K. Rowling, autorka serii książek o Harry'm Potterze, od pewnego czasu walczy z internetowymi trollami lub też pseudofanami, którzy na portalach społecznościowych udostępniają mem dotyczący śmierci pisarki. Ale, żeby dobrze zrozumieć konflikt na linii pisarka - fani, trzeba wspomnieć historię, od której prawdopodobnie wszystko się zaczęło. 

Pisarka była niedawno pod odstrzałem swoich "fanów" z powodu poglądów politycznych. Pisarka chętnie komentuje na Twitterze poczynania brytyjskiej władzy dotyczące między innymi Brexitu, jak i wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. J.K. Rowling nie pozostaje jednak dłużna w stosunku do krytykujących ją fanów i udziela im błyskotliwych odpowiedzi. Gdy internauci pisali, że zaraz spalą wszystkie książki z serii o Harry'm Potterze, autorka wcale ich nie powstrzymywała. Wręcz przeciwnie. Gdy jeden z internautów napisał: "Będę teraz palił twoje książki i filmy", pisarka odpowiedziała w błyskotliwym stylu. 

Cóż, opary z płyt DVD mogą być toksyczne, a ja wciąż mam twoje pieniądze, więc pozwól mi chociaż pożyczyć Ci moją zapalniczkę - napisała J.K. Rowling na Twitterze. 

Jednak, dopiero to, co wydarzyło się kilka dni temu, naprawdę oburzyło pisarkę. J.K. Rowling natknęła się na mema opublikowanego na Twitterze, z którego można się dowiedzieć, jak będzie wyglądał dzień, gdy ogłoszona zostanie jej śmierć. Całą sytuację pisarka skomentowała krótko i w swoim stylu: "To bardzo słodkie, ale nie obrażę się, jeżeli przestaniecie oznaczać mnie snując wizje dotyczące mojej śmierci".

m
Fotografia: twitter.com/jk_rowling
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów