Internet jak przybysz z kosmosu. David Bowie już w 1999 roku przewidział, jak sieć zmieni świat

Redakcja 12.01.2017
David Bowie w wywiadzie z BBC
Fotografia: YouTube.com

Każdy może powiedzieć, co mu się podoba - i to w 1999 roku wydawało się być największym zagrożeniem.

David Bowie był postacią złożoną z tak wielu osobowości i tak ciekawą, że gdyby w mediach pojawiła się informacja, że miał dar przewidywania przyszłości, ludzkość przeszłaby nad tym do porządku dziennego. To oczywiście niemożliwe, jednak wywiad, którego udzielił w 1999 roku Jeremiemu Paxmanowi z BBC pozwala myśleć, że zmarły w 2016 roku muzyk doskonale i celnie analizował zmiany zachodzące na świecie.

W nagraniu, które zostało ostatnio przypomniane przez kanał "BBC Newsnight", Bowie opowiada o potędze Internetu, który prawie dwadzieścia lat temu był jeszcze słabo rozwinięty i jeszcze nikomu nie śniło się o Snapchacie, Instagramie, o serwisach streamingowych nie wspominając. Stwierdził, że ówczesny człowiek nie jest w stanie pojąć, jakie sieć ma możliwości. I trudno się z jego słowami nie zgodzić. 

David Bowie w filmie "Absolutni debiutanci"
Fotografia: East News

Koniec autorytetów 

Nie poznaliśmy jeszcze wszystkich możliwości internetu. Myślę, że to, co potencjalnie internet może zrobić naszemu społeczeństwu, mam na myśli zarówno dobro i zło, jest niemożliwe do wyobrażenia. To jak nowa forma życia pochodząca z kosmosu – powiedział Bowie w rozmowie z Paxmanem. Muzyk stwierdził, że ludzkość przełomu tysiąclecia jest u progu czegoś ekscytującego i przerażającego zarazem. 

Z kultowym muzykiem nie zgodził się dziennikarz BBC, który powiedział, że w jego mniemaniu sieć jest przereklamowana i nie wprowadzi żadnej rewolucji w mediach i w komunikacji międzyludzkiej. Jednak David zauważył, że przyszłość może oznaczać koniec ikon, autorytetów i idoli w dotychczasowym rozumieniu - bo ludzie będą mieli do nich ciągły dostęp, będzie mogła zachodzić między nimi ciągła komunikacja. 

Dojrzały artysta zastanawiał się, czy gdyby dorastał w erze ogólnodostępnego internetu zostałby muzykiem. Podejrzewał, że jako dziecko wolałby spędzać czas przed komputerem - tak jak faktycznie robią to miliony współczesnych nastolatków. Kiedy postanowił zostać rockmanem, ta perspektywa wydawała mu się ekscytująca i buntownicza. W erze internetu zostanie gwiazdą rocka odbierane jest jako ścieżka kariery – wyjaśnił Bowie.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów