IKEA zmieniła nazwy produktów, a przy okazji odpowiedziała na problemy internautow

Katarzyna Mordalska 09.12.2016
dziewczyna
Fotografia: www.pixabay.com

Nowe działania marketingowe marki IKEA są następstwem analizy najczęściej wyszukiwanych słów.

Nowy projekt marki IKEA można podsumować krótko: mistrzowie SEO. Działania marketingowe i reklamowe nabierają rozpędu. Po spotach poruszających ważne kwestie rodzinne (zobacz też: IKEA prezentuje kolejną poruszającą reklamę) szwedzka agencja reklamowa Åkestam Holst przygotowała stronę internetową Ikearetailtherapy.com, gdzie nazwy produktów zostały zastąpione najczęściej wyszukiwanymi przez internautów frazami w Google.

Skojarzenia i połączenia znaczeń wymagały niemałej kreatywności, ale efekt jest na tyle ciekawy, że nie sposób opuścić stronę bez przeczytania wszystkich opisów. Każde zapytanie wystosowane do Google (ich wybór także nie jest kwestią przypadku, gdyż wszystkie odnoszą się do problemów w relacjach międzyludzkich) zostało opatrzone odpowiednim produktem. Fraza "moja rodzina mnie nie szanuje" prowadzi do sukni królowej. Czy ktokolwiek mógł wiedzieć, że IKEA posiada taki produkt w swoim asortymencie? Z pewnością niewielu, więc kampania jest przy okazji próbą wypromowania słabo wyszukiwanych przedmiotów.

ikea
Fotografia: www.ikearetailtherapy.com

Jest problem – jest rozwiązanie

Strona to kopalnia zabawnych powiązań. Słowa "moje dzieci mnie nie słuchają" opisują tamburyn, "dlaczego dzieci nie chcą jeść warzyw" – koszyk z pluszowymi pomidorami, ogórkami i sałatą, a "chaotyczne poranki w rodzinie" – szklaną tablicę do notatek. Problemy z potomstwem to nie jedyne, co prezentuje strona. Znajdują się na niej także liczne nawiązania do sytuacji konfliktowych i napięć w związkach.

Odpowiedź na problem "on nie odpisuje na wiadomości" stanowi port usb, umożliwiający ładowanie kilku urządzeń jednocześnie. Dziewczynom, które skarżą się na to, że chłopak ich nie zauważa, IKEA proponuje… lampion, a partnerkom panów, którzy mają problem, by otworzyć się w relacji – korkociąg. Na pytanie "jak odzyskać byłą/byłego", marka sugeruje związanie delikwenta tasiemką, a jeśli problem jest wręcz odwrotny, czyli "mój partner mnie irytuje" – zakup podwójnego biurka oddzielonego ścianką.

To tylko mała próbka tego, co można znaleźć na stronie, kipiącej na zmianę dowcipem, trafnością lub niejasnością niektórych skojarzeń.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów