Hanna Lis wspomina nierówną walkę z potworną chorobą. I ostrzega Polki

Magdalena Barszczak 20.11.2018
Hanna Lis
Fotografia: VIPHOTO/East News

Dziennikarka latami cierpiała i nikt nie potrafił jej pomóc.

Hanna Lis nie boi się zabierać głosu w ważnych sprawach. Tym razem wspomniała na Instagramie o walce z ciężką chorobą. Dziennikarka uczula Polki, aby nie bagatelizowały własnego zdrowia.

Hanna Lis zmagała się z poważną chorobą

Prezenterka w bardzo osobistym wpisie przyznała, że przez prawie 20 lat walczyła z endometriozą. Lekarze przez długi czas ignorowali symptomy choroby. Mimo że na endometriozę cierpi aż 10 procent kobiet, u dziennikarki nikt nie potrafił jej zdiagnozować, nawet "wybitny ginekolog".

Ja miałam oczywiste symptomy, odkąd skończyłam 16 lat, ale lekarze koncertowo je bagatelizowali. Bywało, że „leczyli” zastrzykami z opioidów, żebym mogła przetrwać „te dni”. Wybitny ginekolog nie zareagował, gdy kolejna, ciąża, okazała się nierówną walką z własnym organizmem - pisała. 

Diagnoza pojawiła się dopiero przy kolejnej ciąży, ale wówczas temat znów został "zamieciony pod dywan". Dziennikarka przez lata zmagała się z ogromnym bólem, którego można było uniknąć.

Dopiero, gdy po drugim cesarskim cięciu pojawiły się, trzymając się terminologii lekarskiej, „zmiany lite”, ktoś wreszcie wpadł na to, że to może być endometrioza. I dalej nic. „Nie będziemy oszpecać pięknego brzuszka, to nic groźnego” - powiedział lekarz, zapytany, czy nie można tego po prostu wyciąć. Wiec męczyłam się przez kolejnych kilka lat. Ból rano, ból wieczorem, ból w nocy - kontynuowała.

Kiedy w końcu podjęto decyzję o leczeniu, stan Hanny Lis był już naprawdę poważny. 

Kiedy wreszcie wzięto mnie na stół, było już za późno na laparoskopię. Operacja, w pełnej narkozie, trwała blisko 3 godziny. A rekonwalescencja po niej 2 miesiące. Bo ktoś kiedyś pokpił sprawę. Dziś jestem zdrowa. Od 10 lat żyje bez bólu. Miałam też fenomenalne szczęście, że choroba nie odebrała mi szansy na macierzyństwo - opowiadała. 

Teraz dziennikarka przekonuje, że endometrioza, jak każda inna choroba, to żaden powód do wstydu. I uczula inne Polki, by walczyły o swoje zdrowie. 

Nie dajcie się zbyć. Pytajcie, naciskajcie, nalegajcie na badania. Mamy: nie dajcie sobie wmówić, że to normalne, kiedy wasza nastoletnia córka wyje z bólu! Że „tak ma być” i że „to minie” z wiekiem - podsumowała.

Bądź na bieżąco. Polub fanpage Chillizet na Facebooku!

Jak kiedyś wyglądały największe polskie gwiazdy? Dziś są nie do poznania!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów