Hanna Lis wbiła szpilę Kindze Rusin i skomentowała ich dawne relacje. Odpowiedź dziennikarki jest bezbłędna

Redakcja 19.04.2017
Hanna Lis
Fotografia: East News

Lis za pośrednictwem mediów społecznościowych sprowokowała byłą żonę swojego męża. 

Hanna Lis i Kinga Rusin do tej pory powstrzymywały się od komentowania swojej burzliwej przeszłości. Teraz to się zmieniło. 

Hanna Lis na Instagramie opublikowała zdjęcie wykonane w 1979 roku, na którym jako mała dziewczynka trzyma za rękę papieża Jana Pawła II. Jedna z internautek przyznała, że faktycznie spotkania z papieżem zazdrości, ale męża najlepszej przyjaciółki już nie. 

Pani Haniu jest coś czego Pani nie zazdroszczę, a mianowicie męża najlepszej przyjaciółki! Ale tego spotkania z tak cudownym i kochanym człowiekiem to zazdroszczę najbardziej! (...) - napisała internautka na Instagramie Hanny Lis. 

Dziennikarka odniosła się do jej słów i umieściła komentarz, który zapewne nie spodobał się Kindze Rusin. Napisała w nim, że o żadnej przyjaźni nigdy nie było mowy. 

Żadna "przyjaciółka", a tym bardziej "najlepsza". A ten Człowiek, zaiste przez duże CZ (...) - napisała Hanna Lis na Instagramie. 

To jednak nie koniec wymiany opinii, a zaledwie początek. Na komentarz dziennikarki ponownie odpowiedziała autorka całego zamieszania. 

Ma Pani rację, że Człowiek przez duże CZ! Moja wina jak i moja, że nazwałam Panią Kingę najlepszą i to przyjaciółką! Mimo to nie zazdroszczę męża, który według mojej wiary i wiary Tego Wielkiego Człowieka ma jedną żonę! I proszę nie myśleć, że ja to oceniam bo nie i nie wiem co jeszcze w moim życiu mnie spotka...po prostu nie chciałabym tego przeżyć, a Panią nadal szanuję i życzę dobroci! - dodała internautka. 

Komentujący pod zdjęciem Hanny Lis są podzieleni. Jedni uważają, że nikogo nie powinno interesować życie prywatne dziennikarki, inni z kolei nie mogą zapomnieć jej tego, że dziś jest żoną mężczyzny, na ślubie którego była świadkową. Dawniej Hanna Lis i Kinga Rusin (była żona Tomasza Lisa) miały bardzo dobre relacje. Tak dobre, że to właśnie Hanna Lis (wtedy Smoktunowicz) była jednym z najważniejszych gości na ślubie dziennikarskiej pary. 

Kinga Rusin, Hanna Lis (wtedy Smoktunowicz), Tomasz Lis
Fotografia: East News

Kinga Rusin, Hanna Lis (wtedy Smoktunowicz), Tomasz Lis 

Subtelna odpowiedź 

Kinga Rusin nie przeszła obojętnie obok wpisu byłej "przyjaciółki". Na Instagramie opublikowała film, na którym widzimy jak wraz z Karoliną Ferestein-Kraśko jeżdżą konno po malowniczych Mazurach, gdzie żona Piotra Kraśki ma swoją stadninę. Do wideo dziennikarka dołączyła wiele mówiący komentarz.

Chwila spokoju i czas tylko dla nas żeby się zrelaksować, nagadać i pogalopować! Z moją mistrzynią i przyjaciółką @karolinaferestein_krasko. "That's what friends are for", real friends...- napisała Kinga Rusin na Instagramie. 

Choć dziennikarka nie napisała wprost, że to odpowiedź na komentarz Hanny Lis, jej nawiązanie do przyjaźni nie pozostawia złudzeń. Trzeba również przyznać, że wypowiedź prowadzącej program "Dzień Dobry TVN" jest niezwykle wyważona i subtelna. A jej słowa "to właśnie po to są przyjaciele, prawdziwi przyjaciele", naprawdę dają do myślenia. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów