Gordon Ramsay w samolocie nie pozwala dzieciom siedzieć obok niego i żony. Jego metody wychowawcze są zaskakujące

Redakcja 12.04.2017
Gordon Ramsay z rodziną
Fotografia: ons

Słynny kucharz nie ma zamiaru sponsorować swoich dzieci. 

Gordon Ramsay, jeden z najbardziej znanych kucharzy na świecie, ma dość ciekawe metody wychowawcze. Jego dzieci same muszą zarobić na swoje utrzymanie, a w samolocie muszą trzymać się z dala od rodziców.

Ramsay to nie tylko najpopularniejszy kucharz świata, ale również jeden z najbogatszych. Fortuny dorobił się przede wszystkim dzięki występom w kontrowersyjnych programach kulinarnych, w których nie szczędził słów oceniając właścicieli restauracji. Sam jest posiadaczem kilku restauracji, a nawet autorem książek kucharskich. Na swoim koncie ma również kilkanaście gwiazdek Michelin. 

Choć wydawać by się mogło, że dzieci kucharza mają życie o jakim inni mogliby tylko pomarzyć, rzeczywistość jest zupełnie inna. Gordon Ramsay jest zwolennikiem dyscypliny, a swoim dzieciom stara się wpoić ważne dla niego zasady. Razem z żoną zdecydował, że ich trzy córki i syn sami będą musieli zarobić na swoje utrzymanie.

Dzieci milionera nie są gośćmi jego restauracji, a zasmakować potraw, które wychodzą spod ręki kulinarnego mistrza mogą wtedy, gdy przygotuje im je w domu. Niech świadczy o tym chociażby fakt, że do swojej ekskluzywnej restauracji w Chelsea zabrał swoje pociechy wtedy, gdy jego córka Megan świętowała swoje 16. urodziny. Okazuje się również, że jego dzieci taryfy ulgowej nie mają nawet wtedy, gdy wybierają się wspólnie na wakacje. 

Gdy lecimy samolotem dzieci nie siedzą z nami w pierwszej klasie. Nie pracowały nigdzie wystarczająco ciężko, żebyśmy mogli im na to pozwolić (...). W tej kwestii jesteśmy naprawdę surowi - powiedział Gordon Ramsay, a jego wypowiedź przytacza Telegraph.co.uk. 

Kucharz przekonuje, że gdy wchodzą na pokład samolotu prosi stewardessę, aby miała oko na jego dzieci. Nie chce bowiem, aby odwiedzały jego i żonę podczas podróży, którą ma zamiar przespać. 

Gordon Ramsay z rodziną
Fotografia: East News

Gordon Ramsay z rodziną 

Na własny rachunek 

Oczywiście, dzieci Ramsayów nie są pozbawione gotówki. Otrzymują od rodziców kieszonkowe, ale muszą za nie opłacić rachunek telefoniczny i bilet na transport miejski. Kucharz uważa, że otrzymane miliony mogłyby je "zepsuć".

Właśnie dlatego żadnemu z dzieci nie kupi mieszkania, a jedynie dołoży do niego. Jak podaje Telegraph.co.uk, suma, którą wpłaci będzie wynosić 25 procent całej kwoty. Jeżeli młodzi ludzie nie uzbierają wymaganej kwoty albo nie otrzymają kredytu, wkład przepadnie i będą musiały pożegnać się ze swoim mieszkaniem. 

Zagraniczne media podają, że metody wychowawcze Gordona Ramsaya to efekt jego doświadczeń. Kucharz pochodzi z bardzo ubogiej rodziny, w której ojciec alkoholik znęcał się nad rodziną. Ramsay opuścił rodzinny dom, gdy miał zaledwie 16 lat. Wszystko co ma zawdzięcza wyłącznie swojej ciężkiej pracy. 

Zagłosuj

Jak oceniasz metody wychowawcze Gordona Ramsaya?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów