Gatsbying to prawdziwa choroba wśród millenialsów. O co w tym chodzi?

Magdalena Kulej 25.06.2018
Gatsbying to prawdziwa choroba wśród millenialsów. O co w tym chodzi?
Fotografia: Screen "The Great Gatsby"

Pokolenie Y znów zaskakuje swoimi sposobami na miłość. 

Może się wydawać, że przeżywamy aktualnie złoty wiek randkowych trendów. Kiedy wydawało się, że po niewinnym „białym randkowaniu”, upiornym ghostingu czy niepokojącym hauntingu nic nas już nie zaskoczy, przychodzi czas na Gatsbying. I jest to po prostu dziwaczne.

Zobacz także: O czym nie powinniśmy rozmawiać z na pierwszej randce 

Jeśli twoje pierwsze skojarzenie pana na Leonarda DiCaprio, masz całkowitą słuszność, bo ta nowa metoda randkowania została zainspirowana postacią i poczynaniami Jaya Gatsby’ego. Co to właściwie oznacza? To, że osoba starająca się o czyjeś względy organizuje wystawne przyjęcie lub spektakularną imprezę w nadziei tylko na przyciągnięcie obiektu westchnień. Co więcej, w dobie millenialsów może też oznaczać urządzanie cyfrowej „uczty” dla oka naszej sympatii, czyli publikowanie postów, które zagwarantowałyby nam jej uznanie.

Termin został użyty po raz pierwszy przez modelkę Matildę Dods, która fenomen opisała w artykule dla portalu TomBoyBeauty.com. Czy miała rację? Ocenę pozostawiamy wam.

Zobacz także:  "Cushioning" - nowy styl randkowania 

Zagłosuj

Jakie jest, Waszym zdaniem, dobre miejsce na pierwszą randkę?

Liczba głosów:

Autor: Magdalena Kulej

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów