Filip Chajzer odnalazł najpozytywniejszą gwiazdę Internetu. Agata Śleszycka ma 24 lata i pracuje w teatrze

Paulina Szestowicka 24.10.2016
Agata Śleszycka i Filip Chajzer
Fotografia: www.dziendobry.tvn.pl

Bohaterka najpopularniejszego wideo ostatnich dnia ponownie spotkała się z dziennikarzem w warszawskiej Hali Koszyki.

Agata Śleszycka została odnaleziona przez Filipa Chajzera po trzech dniach od ukazania się w sieci popularnego wywiadu. Dziennikarz musiał namawiać ją aż cztery dni, żeby zgodziła się na drugą rozmowę, tym razem nie w sobotę rano na ulicy, ale w dogodnych godzinach w Hali Koszyki. 24-latka początkowo nie chciała się spotkać z reporterem, ponieważ bała się, że popularność obróci się przeciwko niej, a jak zapewnia, ma w sobie dużo pokory, dlatego do wszystkiego chce dojść uczciwą pracą.

Agata Śleszycka jest nie tylko przesympatyczna, zabawna i elokwentna - nawet po dobrej imprezie. 24-latka ma bogate CV, w którym figurują między innymi śpiewanie w Teatrze Wielkim, praca w PR-ze, firmie brokerskiej, a nawet bycie kucharzem w popularnej warszawskiej restauracji. Obecnie pracuje w teatrze, w którym zajmuje się promocją polskiego teatru wśród odbiorców poza granicami Polski. To młody projekt, dlatego jej stanowisko nie ma nawet nazwy, ale 24-latka wierzy, że z czasem to się zmieni. Śmieje się, że "Fakt" nazwał ją specjalistką od napisów. 

Co za żenada - śmieje się Agata.

Po pracy uczy się montażu, a jej pasją jest Internet. Jeszcze zanim powstał YouTube, wyszukiwała ciekawe wideo w sieci i zapraszała na kameralne pokazy przyjaciół. Zabawne jest to, że sama w krótkim czasie została bohaterką jednego z najpopularniejszych filmów w Internecie. I to takiego, który w przeciwieństwie do wielu wirali, nie był hejtowany i spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem. Niemal każdy widz stwierdził, że chciałby pójść z Agatą na imprezę. To chyba pierwszy taki przypadek w polskim Internecie.

Agata Śleszycka śmieje się, że wbrew temu co może myśleć sporo osób, ani mama ani tata nie byli źli z powodu wideo. Co ciekawe, ojciec 24-latki śledzi w sieci losy krótkiego wywiadu i cały czas informuje córkę, o ile kolejnych osób otworzyło materiał na YouTube. Oby wszystkie przypadkowe wywiady z osobami wracającymi z imprezy miały tak pozytywne zakończenie. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że wszystko to zasługa Agaty, która wie, kiedy może się bawić, a kiedy ma ciężko pracować na sukces zawodowy.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów