Czy "365 dni" jest odważniejsze od "50 twarzy Greya"? Zagraniczni fani nie mają wątpliwości!

Alicja Górka 10.04.2020
365 dni
Fotografia: VIPHOTO/East News

Kiedy "365 dni" pojawiło się na Netflixie, wywołało sporo zamieszania wśród zagranicznej widowni.

Polski erotyk już przed swoją kinową premierą porównywany był z zagraniczną produkcją "Pięćdziesięciu twarzy Greya". Niedawne pojawienie się "365 dni" na Netflixie wywołało prawdziwą burzę.

Już nie tylko Polacy, ale również reszta świata mogła obejrzeć dzieło Blanki Lipińskiej.

"Mocniejszy" niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya"?

Historia filmu jest dosyć prosta. Laura (Anna Maria Sieklucka) to dyrektorką sprzedaży w hotelu w Polsce, a Massimo (Michele Morrone) jest niebezpiecznym przywódcą mafii sycylijskiej. Podczas podróży na Sycylię Laura zostaje porwana przez Massima. Przystojny Włoch daje jej 365 dni, na to by kobieta się w nim zakochała. W trakcie filmu możemy zobaczyć bardzo dużo scen erotycznych. Niektóre z nich są naprawdę odważne.

Okazuje się, że fani z całego świata uznali film "365 dni" za znacznie odważniejszy niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Przeczytajcie tylko te komentarze.

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" jest niczym w porównaniu z "365 dni"!

To jest dużo mocniejsze niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya"!

Musicie obejrzeć "365 dni". Tam dzieje się znacznie więcej niż w "Pięćdziesięciu twarzach Greya"

Obejrzeliście już film "365 dni"?

Zobacz także: Lubisz "365 dni"? Netflix ma dla ciebie więcej! 5 filmów tego typu, które musisz zobaczyć

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów