Ewa Chodakowska idzie do sądu za "ludzi popierających aborcję". "Dno mentalne i moralne"? Tak!

Paulina Szestowicka 01.10.2016
Ewa Chodakowska
Fotografia: ONS

Ten przykład idealnie pokazuje, że nikt nie powinien zabierać głosu w czyimś imieniu. 

Czarny protest, czarny poniedziałek, strajk kobiet. W ostatnim czasie każdy słyszał lub zabrał głos w dyskusji na temat ustawy antyaborcyjnej. Wypowiadają się nie tylko aktywistki, ale też osoby znane z mediów. W Internecie często można natrafić na zdjęcia przedstawiające zarówno przeciwników, jak i zwolenników zaostrzenia prawa, razem z naniesionym fragmentem wypowiedzi.

W tym gronie znalazła się także Ewa Chodakowska, której twarz w dyskusji została wykorzystana bezpodstawnie. Zdjęcie trenerki z podpisem: "Ludzie popierający aborcję to najgorsze dno mentalne i moralne" było udostępniane w Internecie, mimo że takich słów nigdy nie wypowiedziała. Trenerka zapowiedziała, że będzie dochodziła swoich praw na drodze sądowej i nie odpuści autorowi grafiki, który opublikował ją w sieci.

Autor tego mema zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej. Szykuj się kotuś, bo hejt olewam, ale to już przegięcie - napisała Ewa Chodakowska na Facebooku. - To nie moje słowa! Nigdy się nie wypowiedziałam na ten temat. Ludzie myślą, że są anonimowi w sieci i bardzo się mylą. Mam wielkie serce, ale potrafię też być mega wredna. Czasem odszczeknę na jakiś komentarz, ale nie biorę do głowy. Tym razem z przyjemnością sobie poużywam. 

Wydawać by się mogło, że to jedna z wielu sytuacji, w której znana osoba jest pomawiana lub jej wizerunek jest wykorzystywany bez jej wiedzy. Jednak mając na uwadze to, że w strajku kobiet (w dużym skrócie) chodzi o to, że grupa polityków poczuwa się do podjęcia decyzji za każdą kobietę, można powiedzieć, że ten "mem" bardzo dobrze obrazuje całą sytuację.

Autor grafiki włożył swoje słowa w usta Ewy Chodakowskiej nie zastanawiając się, czy są one zgodne z jej przekonaniami. Wiele kobiet czuje się dokładnie tak, jakby politycy wypowiadali się w ich imieniu bez konsultacji. Tylko, że w przypadku trenerki, chodzi o negatywny wpływ na wizerunek. Natomiast w przypadku kobiet, chodzi o ich życie.  

Ewa Chodakowska
Fotografia: www.facebook.com/chodakowskaewa
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów