Emma Watson po sesji topless została oskarżona o hipokryzję. "Mówią, że nie mogę być feministką"

Redakcja 06.03.2017
Emma Watson
Fotografia: ONS

Hejterzy nazywają ją nawet antyfeministką. 

Emma Watson jak mało która aktorka, poświęca tyle czasu i energii na aktywizm. Jako dziecko przyjęła rolę Hermiony w filmowej wersji "Harry'ego Pottera", a teraz jest jedną z najsłynniejszych kobiet na świecie.

Brytyjka wykorzystuje to w szlachetny sposób. Promuje ekologię - podczas pokazów premierowych "Pięknej i Bestii", gdzie wciela się w główną bohaterkę, prezentuje się w ekologicznych i etycznych kreacjach. Od lat opowiada się również za prawami kobiet, jest jedną z czołowych feministek Hollywood.

Emma Watson zdecydowanie ma swoje pięć minut. Rola Pięknej jest jej największym sukcesem zawodowym od czasów ekranizacji powieści J.K. Rowling. Na początku marca 2017 roku pojawiła się na okładce magazynu "Vanity Fair", a sesja zdjęciowa autorstwa Tima Walkera, ilustrująca znajdujący się wewnątrz pisma wywiad, podzieliła czytelników. Jedni zachwycają się pięknym zdjęciem i odważną stylizacją, inni oburzeni są tym, że aktorka prezentuje nagi biust zasłonięty tylko ażurowym bolero. Taki styl nie przystoi według nich feministce.

watson
Fotografia: "Vanity Fair"/Instagram.com
Emma "Vanity Fair"
Fotografia: "Vanity Fair"/Instagram.com

Hipokrytka

W rozmowie z "Vanity Fair", która promowana jest zasłoniętym, nagim biustem aktorki, Watson oprócz tego, że opowiada o swojej przemianie z dziecka w świadomą kobietę, wyjaśnia sposoby walki z dyskryminacją płci. Ten temat jest dla niej bardzo ważny, Emma jest ambasadorką i pionierką kampanii walczącej o równość płciową "HeForShe". Robiliśmy tyle szalonych rzeczy podczas tej sesji, ale to było bardzo artystyczne doświadczenie, a Tim zaangażował mnie kreatywnie. Fakt, że zdjęcia są tak interesujące i piękne mnie zachwyca – cieszyła się w rozmowie z BBC aktorka.

Emma Watson powiedziała, że feminizm Beyonce nie jest dobry, bo wpada ona w oko facetom, ale teraz, gdy Emma pozuje topless w "Vanity Fair", jest ok? – zastanawia się użytkownik Twittera, choć podobnych komentarzy jest o wiele więcej. Z kolei prezenterka radiowa i publicystka "Huffington Post" Julia Hartley-Brewer zarzuciła aktorce, że narzeka na ludzi, którzy nie traktują jej walki o równość płci serio i jednocześnie świeci piersiami w magazynie. Swoją dezaprobatę wyrażają również instagramowicze. 

 Internauci i komentatorzy mediów zarzucają jej hipokryzję i nazywają anty-feministką. Bo czy zmartwionej feministce wypada pozować prawie nago? Watson poczuła się urażona falą hejtu, krytyka po prostu ją zaskakuje. Postanowiła skomentować kontrowersyjne zdjęcie opublikowane w "Vanity Fair" w wideo wywiadzie udzielonemu stacji BBC. Wyznaje w nim, że zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele błędnym przekonań o feminizmie krąży po świecie.

Feminizm jest często niezrozumiały i źle odbierany. Chodzi o dawanie kobiecie wyboru. To nie jest kij, którym bije się kobiety. chodzi o wolność, wyzwolenie, równość. Naprawdę nie wiem, co moje piersi mają z tym wspólnego, jestem zdezorientowana – wyznała aktorka w rozmowie z BBC. Oni twierdzą, że nie mogę być feministką… i mieć piersi – podsumowała. 

Zagłosuj

Podoba Ci się sesja Emmy Watson dla "Vanity Fair"?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów