Dzięki Facebookowi odzyskała suknię ślubną, która w jej rodzinie jest od 147 lat

Redakcja 20.02.2017
Tess Newall
Fotografia: Facebook: www.facebook.com/tessamairi

Internauci nie pozostali obojętnie i jak zwykle stanęli na wysokości zadania. 

Tess Newall to mieszkanka Edynburga, która w czerwcu ubiegłego roku wyszła za mąż. Do ołtarza poszła w sukni ślubnej, która w jej rodzinie jest już od 147 lat. Gdy po ceremonii oddała ją do pralni, nie przypuszczała, że już za chwilę o jej rodzinnej pamiątce dowie się niemal cały świat. 

Kobieta, gdy chciała odebrać z pralni ręcznie zdobioną suknię ślubną, którą po raz pierwszy założyła jej praprababka w 1870 roku, przeżyła prawdziwy szok. Dowiedziała się, że nie może odzyskać rodzinnej pamiątki. Okazało się, że pralnia, która miała zająć się czyszczeniem sukni, została zlikwidowana. Nikt z jej właścicieli nie zawracał sobie głowy powiadomieniem o tym fakcie klientów, a późniejsze próby skontaktowania się z nimi, zakończyły się porażką.

Jednak, Newall nie załamała się. A wręcz przeciwnie. Na Facebooku zorganizowała akcję poszukiwawczą, informując o okolicznościach zaginięcia cennej kreacji i prosząc o pomoc w jej odnalezieniu. 

Zdaje sobie sprawę, że na świecie są ważniejsze problemy, ale ta suknia dla mojej rodziny znaczy wszystko. Kolejne pokolenia kobiet powinny mieć możliwość przyłączenia się do tej tradycji - napisała Tess Newall na Facebooku. 

Tess Newall
Fotografia: www.facebook.com/tessamairi

Tess Newall

W grupie siła 

Post Newall opublikowany na Facebooku został udostępniony blisko 300 tysięcy razy, a pozostawiono pod nim ponad 43 tysięcy komentarzy. Efekt nie mógłby być lepszy. Suknię udało się odzyskać. O historii usłyszał właściciel budynku, w którym jeszcze do niedawna znajdowała się pralnia. Gdy wszedł do pomieszczenia, wśród porozrzucanych ubrań, znalazł suknię ślubną należącą do rodziny młodej kobiety. 

Jestem bardzo szczęśliwa i nie wiem jak mam wszystkim podziękować (…). To jest tak ważny kawałek historii mojej rodziny, a ja w zasadzie tylko ją pożyczyłam - powiedziała Tess Newall w rozmowie z News.sky.com. 

Wniosek? Dość oczywisty. Internauci już po raz kolejny udowodnili, jak wielką siłę mają media społecznościowe. Nawet w tak, wydawało się, drobnej sprawie ich determinacja i zaangażowanie potrafiły zdziałać cuda. Najważniejszy jest jednak fakt, że suknia ślubna trafiła w ręce prawowitych właścicieli.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów