"Pijana joga" coraz popularniejsza. Teraz czas na wersję z piwem

Magdalena Barszczak 28.03.2018
Drunk joga
Fotografia: Shutterstock.com

Bardziej wyluzowana odmiana jogi ma wielu zwolenników.

Zamiast trenować wieczorem wolisz spotkać się znajomymi przy drinku? Rozumiemy Cię doskonale. Ale od niedawna nie musisz już wybierać między przyjemnością dla ciała i ducha. Dla takich kobiet powstała drunk joga, czyli "pijana joga". Na zajęcia zabierasz matę, a podczas ćwiczeń konsumujesz ulubiony alkohol.

Na nowatorski pomysł wpadła Eli Walker, instruktorka jogi na Manhattanie. Skarżyła się, że dziewczyny często rezygnują z zajęć, bo nie czują się dobrze rozciągnięte i boją się ośmieszenia przed koleżankami. Postanowiła więc rozluźnić klientki, zachęcając je do ćwiczeń z kieliszkiem wina w ręku.

Piwna joga

Teraz na "pijaną jogę" mogą się wybrać także amatorki piwa. Pierwsze takie lekcje odbyły się w Londynie, a zorganizowała je Guzel Mursalimova. Podobnie jak Amerykanka, chciała rozluźnić atmosferę i sprawić, aby uczestnicy zajęć lepiej się czuli.

Co ciekawe, zaczęło się od kobiet, ale teraz na "piwną jogę" uczęszcza coraz więcej panów. Nie wszyscy jednak sądzą, że złoty trunek i asany idą w parze.

Niektórzy uważają, że połączenie tych dwóch elementów jest nie do zaakceptowania i szanuję ich opinię, ale chciałam wprowadzić na zajęcia element z codziennego życia, aby ośmielić uczestników - tłumaczyła Guzel portalowi dailymail.co.uk.

Moda na pijaną jogę króluje w większych miastach Europy, a także w Stanach Zjednoczonych i Australii. W Polsce na razie się nie przyjęła, ale na Facebooku można już znaleźć zaproszenia na takie wydarzenia. W lutym takie spotkanie odbyło się np. w Poznaniu

Jak Wam się podobają zajęcia z "pijanej jogi"? Zapisałybyście się? 

Zagłosuj

Jaki alkohol lubisz najbardziej?

Liczba głosów:

Autor: Magdalena Barszczak

Oceń artykuł
Tagi:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów