Dowiedziała się, że jeśli nie zmieni diety, nie dożyje 40. urodzin. Jej metamorfoza jest spektakularna

Anna Respondek 21.08.2017
Elena Goodall
Fotografia: /www.instagram.com/elles_journey_to_good_health/

Choć bycie "fit" jest coraz modniejsze, nadwaga nadal stanowi duży problem i zagrożenie dla życia.

Lekka nadwaga nie musi być niczym złym, jednak trzeba uważać, aby nie przerodziła się w chorobliwą otyłość, która stanowi realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. 

Przekonała się o tym 29-letnia Elena Goodall z Australii, która dowiedziała się, że jeśli nie schudnie, to nie dożyje 40. roku życia. Kobieta za jednym razem potrafiła zjeść trzy posiłki, co doprowadziło do jej ponadprzeciętnej wagi 184 kilogramów. Jak sama przyznaje, najczęściej żywiła się w KFC albo McDonald's. W wieku 26 lat zdiagnozowano u niej cukrzycę typu 2 i bezdech senny. 

Wciąż nie mogę przywyknąć do mojego nowego ciała. Dlatego zdecydowałam, że zestawię te zdjęcia. Kosztowało mnie to dużo pracy, jestem bardzo dumna, z tego czego dokonałam - pisała w trakcie przemiany.

W porannym programie Australia's Today powiedziała, że jej posiłki były bardzo duże, zazwyczaj każdy składał się z trzech dań, a na dokładkę potrafiła zjeść dodatkową porcję chipsów lub frytek. 

Nie mogłam przestać. To było jak uzależnienie - mówiła.

Wszystko zmieniło się w momencie, w którym Goodall usłyszała, że pożyje jeszcze maksymalnie dziesięć lat. 

"Nie mogłam nawet zawiązać butów"

Dodatkowe kilogramy sprawiły, że dziewczyna nie mogła wykonywać najprostszych codziennych czynności, takich jak wiązanie butów czy podniesienie się z pozycji siedzącej.

Nie mogłam nawet zawiązać własnych butów, to coś co ludzie robią od ręki. Nie mogłam usiąść na ziemi, a potem sama się z niej podnieść - tłumaczyła. 

Aby zacząć normalnie żyć, Elena zdecydowała się na operację żołądka, która pomogła jej pozbyć się 69 kilogramów. Jednak to nie były jedyne kroki, jakie podjęła. Zupełnie odstawiła śmieciowe jedzenie i zaczęła regularnie ćwiczyć. 

Jej dieta składała się z zielonego smoothie na śniadanie, gotowanej kukurydzy, jako drugiego śniadania, gotowanych jajek i warzyw na obiad, wodorostów i łososia na kolację. 

To jednak jej nie wystarczało, strach o swoje zdrowie skłonił ją do wzięcia udziału w triathlonie Ironman, na który składa się bieg, pływanie i jechanie na rowerze. Goodall podzieliła się swoją historią w sieci. Nie bała się zamieszczać zdjęć z transformacji. 

Powiedzieć, że jestem z siebie dumna, to zdecydowanie jakieś nieporozumienie. Płakałam, ponieważ w ciągu 2 lat obróciłam swoje życie do góry nogami. Od niemalże przegranej walki z fast-foodami i wagą, do Ironmana - pisała pod zdjęciem na Instagramie. 

Elena stała się inspiracją dla wielu ludzi. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów