Donatan tłumaczy się z tego, że złapał Górniak za pupę. Ale nie przeprasza!

Paulina Ermel 12.06.2018
Edyta Górniak i Donatan
Fotografia: Eastnews

O incydencie Edyty Górniak i Donatana, który miał miejsce w Opolu, rozpisują się wszyscy. Głos w końcu postanowili zabrać sami zainteresowani. Zobaczcie, jak Donatan wytłumaczył się z tego, że złapał wokalistkę za pupę.

Podczas festiwalu w Opolu doszło do przykrego incydentu na ściance. Górniak pozowała u boku Donatana. W którymś momencie producent złapał ją za pośladek! Wokalistka natychmiast zareagowała i spoliczkowała go. Donatan postanowił skomentować całe zajście.

Zobacz także: Edyta Górniak spoliczkowała Donatana po tym, co zrobił jej na ściance

Do sytuacji od razu odniosła się sama "poszkodowana". Powiedziała: "Są sytuacje, których nie można ignorować. Mam nadzieję, że ten gest wyznaczy granice, których nie można przekraczać". Niedługo później na facebookowym profilu Donatana pojawił się także jego komentarz. Co ciekawe producent wcale nie przeprosił piosenkarki i stwierdził, że wszystko było ustawione.

Celowo pobudziłem ludzi do bardzo ciekawej-słusznej dyskusji i mam nadzieję do jeszcze słuszniejszych wniosków. Zwracając uwagę na ważny i aktualny temat "Są granice których nie możemy przekraczać" - czyli starajmy się umieć walczyć o swoją przestrzeń w każdej postaci. Nie chodzi tylko o przerysowaną sytuację w przykładzie, ale też o życiową asertywność.

Pod wpisem Donatana rozgorzała dyskusja. Internauci zaczęli dopytywać go, czy o zamiarach producenta wiedziała sama Górniak. Donatan wytłumaczył, że ścianka i tysiące reporterów to doskonałe okoliczności do takiego działania. Przekonuje was takie tłumaczenie? 

Zobacz także: Nowa prowadząca w "Pytanie na Śniadanie". Kto nią będzie?

Oni najlepiej zarabiają na Instagramie:

Zagłosuj

Jak myślisz, Donatan zrobił to celowo?

Liczba głosów:

Autor: Paulina Ermel

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów