Daniel Radcliffe nie wydaje milionów zarobionych na „Harrym Potterze”. Powód jest zaskakujący

Redakcja 04.10.2016
Daniel Radcliffe
Fotografia: East News

Prawie każdy, będąc w posiadaniu kilkudziesięciu milionów funtów, zainwestowałby je lub… wydał. Ale są tacy, którzy mają większe ambicje. 

Daniel Radcliffe, odtwórca głównej roli w serii filmów o "Harrym Potterze", jest jednym z najbogatszych aktorów świata. Lata wcielania się w młodego czarodzieja pozwoliły mu zaoszczędzić około 70 milionów funtów. Brytyjczyk nie jest rozrzutny, co więcej, nie zainwestował zarobionej sumy w żaden biznes czy w nieruchomości. Pieniądze mają mu służyć za gwarancję tego, że już nigdy nie zagra w tak ogromnej i komercyjnej produkcji.

Nic nie robię z moimi pieniędzmi – powiedział Radcliffe w rozmowie z serwisem Belfasttelegraph.com. – Jestem za nie bardzo wdzięczny, ponieważ nie muszę się o nie martwić, co jest wspaniałą wolnością. To również dało mi ogromną wolność w dokonywaniu mądrych wyborów zawodowych.

Te słowa oznaczają, że aktor dąży do grania tylko w ambitnych, niskobudżetowych filmach. Zależy mu na podnoszeniu swojej wartości aktorskiej i zostaniu jedną z twarzy kina niezależnego. A jak wiadomo, tacy aktorzy nie zarabiają milionów. Faktycznie, od kilku lat Daniel Radcliffe stara się tak dobierać role, aby nie wypaść z obiegu aktorów popularnych, jednak już nie tak komercyjnych.

Występował w roli poety Allana Ginsberga w filmie "Na śmierć i życie", ale również w bardzo niszowej produkcji, która była sensacją styczniowego festiwalu Sundance "Swiss Army Man", w której grał zwłoki puszczające gazy. To dobry start biorąc pod uwagę fakt, że aktor urodzony w 1989 roku zadebiutował na srebrnym ekranie w wieku 10 lat w filmie "David Copperfield", a dopiero w 2011 roku przestał być Harrym Potterem.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów