Do tego państwa koronawirus nie dotarł. Ale jego mieszkańcy zmagają się z inną smiercionośną katastrofą

Malwina Wasilewska 06.04.2020
las
Fotografia: MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

Liczba ofiar rośnie z godziny na godzinę!

W czasie, gdy większość świata walczy z pandemią koronawirusa, ludność Południowego Pacyfiku zmaga się z inną klęską - cyklonem Harold, który uderzył w poniedziałek 6 kwietnia w wyspy Vanuatu.

Cyklon Harold uderzył w Vanuatu

Vanuatu jest jednym z państw, gdzie nie odnotowano ani jednego przypadku zakażenia koronawirusem. Jednak kraj ten położony w Oceanii zmaga się obecnie z cyklonem Haroldem.

Jak podaje "The Guardian", cyklon w weekend zbliżył się do największej prowincji Vanuatu - Sanma. Porywy wiatru osiągały wtedy prędkość 250 km/h. Zgodnie ze skalą Saffira-Simpsona osiągnął najwyższą, 5. kategorię.

Nie wiemy, czy otrzymamy jakiekolwiek wsparcie, ponieważ nie możemy podróżować między wyspami. Czekamy na decyzję rządu - stwierdziła Jacqueline de Gaillande, dyrektor generalny Czerwonego Krzyża Vanuatu.

Tropikalny cyklon Harold zniszczył wiele budynków. Na razie potwierdzono śmierć 5 osób, a kilkadziesiąt jest poszukiwanych. Wciąż trwają poszukiwania zaginionych.

Ten pies uwielbia podróżować. I przez to też podbija Instagram. Musicie zobaczyć te zdjęcia!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów