Fanki Lewandowskiej oburzone. Poszło o obóz treningowy

Paulina Ermel 14.06.2018
Anna Lewandowska
Fotografia: Eastnews

Bilety na obóz treningowy Anny Lewandowskiej wyprzedały się w kilkanaście minut. Niektóre fanki próbują się na niego dostać od lat - i wciąż bezskutecznie. Pojawiły się opinie, że to wszystko ustawione.

Od kilku sezonów Ania Lewandowska organizuje dwa razy do roku obóz treningowy "Camp by Ann". Bilety na spędzenie tygodnia pod okiem sportsmenki wyprzedają się jak świeże bułeczki. Na sierpniową edycję wydarzenia wyprzedały się w zaledwie 20 minut. Nie spodobało się to fankom Lewej, które od lat bezskutecznie próbują razem z nią wyjechać.

Zobacz także:  Chodakowska i Lewandowska przyznały, że przybrały na wadze po świętach. "Żarłam i przytyłam". Na dowód zdjęcia

Obóz treningowy z Anną Lewandowską

Trenerka zamieściła w mediach społecznościowych wpis, który zaczęła od poinformowania, że nie ma już miejsc na letni obóz. Pod postem pojawiło się wiele komentarzy rozczarowanych internautek, które nie mogą się dostać na wyjazd od kilku sezonów.

Już kilka razy próbowałam. I też uważam, że szkoda, że wcześniej nie ma o tym informacji, że zapisy będą wtedy i wtedy... A nie siedzę na Instagramie 24h

Pani Lewandowska kasuje kupę forsy za nie, a na obozach 3/4 miejsc jest dla jej znajomych

Potencjalnym klientkom Lewandowskiej nie podoba się fakt, że na obóz, za który i tak trzeba zapłacić 3 tys. zł, jeżdżą głównie znajome trenerki - Agnieszka Woźniak-Starak, Zosia Ślotała czy polskie WAGs.

Głos w sprawie zabrał menadżer Anny Lewandowskiej, który wyjaśnił, że jest stała grupa miłośników obozów trenerki, ale jest to 15-20 osób. A reszta to zupełnie nowe osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z treningami Lewej. Wierzycie w te tłumaczenia?

Zobacz także: Anna Lewandowska wspomina moment, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży. "Gdy zobaczysz na teście dwie kreski..."

Tak Ania Lewandowska prezentowała się na Balu TVN:

Zagłosuj

Czy Ania Lewandowska powinna zabierać córkę na treningi?

Liczba głosów:

Autor: Paulina Ermel

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów