Bachleda-Curuś zapytana o obecne relacje z Farrellem i alimenty. Odpowiedź może zaskoczyć. "To najlepsza opcja"

Anna Respondek 15.12.2017
Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell
Fotografia: ONS

Odpowiedziała również na pytanie o Marcina Gortata. 

Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell poznali się na planie wspólnego filmu "Ondine". Między gwiazdami od razu zaiskrzyło i w krótkim czasie do mediów przedostały się pierwsze informacje na temat ich romansu. 

8 lat temu na świat przyszedł Henry Tadeusz, który był owocem miłości aktorki i gwiazdora. Para rozstała się w 2010 roku, kiedy chłopiec miał roczek. Pomimo tego, że od ich zerwania minęło już 7 lat, fani Bachledy-Curuś nadal żyją jej przeszłością i wciąż są ciekawi, jak wyglądają relacje Alicji z Colinem. W ostatnim wywiadzie z magazynem "Grazia" aktorka postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i rozprawić się z plotkami pojawiającymi się na jej temat. 

Od wyjazdu z Polski zrobiłam około 20 filmów w Stanach i Niemczech, ale uwagę zwraca tylko to, jakie mam relacje z Colinem, jakie alimenty dostaję i jakiej wielkości mam kredyt. O alimenty nigdy nie występowałam, również nie posiadam wspomnianego kredytu - stwierdziła.

Zapytana przez dziennikarza o to, jak radzi sobie jako samotna matka, odpowiedział wprost, że nią nie jest i wraz z Farrellem opiekują się synem.

Ale ja go sama nie wychowuję. Mam z jego tatą bardzo dobre relacje i mimo że nie jesteśmy razem, wychowujemy Henia wspólnie w miłości i przyjaźni. Myślę, że to była i jest najlepsza z opcji - wyznała. 

Obecnie Bachleda-Curuś spotyka się z polskim koszykarzem Marcinem Gortatem, jednak konsekwentnie odmawia komentarza na ten temat.

Nie pytaj mnie o Marcina. Staram się nie opowiadać o swoim życiu prywatnym, między innymi dlatego, że nie chcę tworzyć dodatkowej przestrzeni do plotek - zaznaczyła.

Myślicie, że kiedyś przestaną ją pytać o związek z Farrellem? 

giphy (2)
Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów