Awantura o Bridget Jones. Jest jedną z najbardziej wpływowych kobiet

Redakcja 16.12.2016
Bridget Jones
Fotografia: East News

Z tej decyzji cieszą się chyba tylko osoby, które ją podjęły.

Mimo że trudno jej nie kochać i ma miliony fanów na całym świecie, wybrana na jedną z siedmiu kobiet, które miały najbardziej pozytywny wpływ na życie brytyjskich kobiet, budzi sprzeciw. Głównie dlatego, że zmyślona 40 - latka zajęła miejsce dam, które faktycznie zmieniły historię nie tylko Wielkiej Brytanii, ale także świata. A z Bridget Jones tak naprawdę identyfikuje się niewiele kobiet. 

Radio BBC 4 z okazji 70 - lecia audycji Woman’s Hour wybrało siedem kobiet, które miały największy wpływ na życie Brytyjek w ciągu ostatnich siedmiu dekad. Wśród wyróżnionych znalazła się premier Margaret Tatcher, która udowodniła, że kobieta może rządzić państwem. Na miejsce na liście zasłużyła również Helen Brook - założycielka kliniki planowania rodziny. Wyróżniona została również Germaine Greer - jedna z najważniejszych feministek na świecie. 

Jak kwiat do kożucha

Jayaben Desai - prawdopodobnie najmniej znana kobieta wymieniona zestawieniu BBC, w 1976 roku przewodniczyła strajkom pracowniczym w londyńskiej fabryce Grunwick. Sprzeciwiała się wykorzystywaniu - kobiety pochodzące głównie z Azji były zmuszane do ciężkiej, wielogodzinnej pracy za niskie wynagrodzenie. O prawa kobiet walczyła także polityk Barbara Castle. Zaskakująca jest obecność Beyonce - jednak radio tłumaczy, że piosenkarka feministka  robi bardzo dużo dla czarnoskórych kobiet. Nie dość, że pani Carter dodaje im pewności siebie, to angażuje się w politykę walcząc o prawa wszystkich kobiet.

Wreszcie Bridget. Brytyjczycy rozumieją, dlaczego jest postacią ważną, jednak woleliby aby na liście skupiającej same osobistości, znalazła się prawdziwa osoba, a nie postać wymyślona przez Helen Fielding - niech BBC doceni właśnie ją. Bridget uświadamia, że kobieta koło 40 - tki, która zmaga się z przeciwnościami losu, brakiem mężczyzny i stałej pracy nie jest wybrykiem natury i ma prawo być szczęśliwa. I takie jest tłumaczenie kobiet, które opracowały listę - dziennikarek, feministek, scenarzystek filmowych.

Jones jest ponoć w każdej kobiecie. To powinno wystarczyć. Koniec przymusu posiadania rodziny w wieku 30 lat, bycia szczupłą, szczęśliwą i rozsądną. Kobieta ma prawo do romansów, ma prawo się bawić i popełniać błędy. I nikt temu nie przeczy. Jednak internauci i komentatorzy życia publicznego w Wielkiej Brytanii mają wątpliwości, czy to wszystko wystarczy, aby postawić ją obok premier, działaczek i docenianych na całym świecie feministek.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów