Ariana Grande popłakała się podczas koncertu. Artystka zmaga się z problemami psychicznymi

Ariana Grande w wysokim kucyki i liliowej sukience na czerwonym dywanie
Fotografia: Invision/Invision/East News

Ariana Grande w ostatnich latach przeszła naprawdę wiele. Trudno się dziwić zatem, że artystka nie wytrzymuje często napięcia. Popłakała się podczas ostatniego koncertu.

Ariana Grande to 26-letnia gwiazda, która niedawno musiała poradzić sobie z bardzo traumatycznymi przeżyciami. Zamach terrorystyczny, śmierć byłego chłopaka, rozstanie z narzeczonym - wszystko to odcisnęło ogromne piętno na jej psychice. Teraz artystka przebywa w trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych. Podczas ostatniego występu w St. Louis wokalistka nie wytrzymała i popłakała się na scenie. Fani byli zaniepokojeni jej stanem psychicznym.

Zobacz także: Fani krytykują woskową figurę Ariany Grande. Co im się nie spodobało?

Ariana Grande popłakała się na scenie

To nie pierwszy raz, gdy Ariana Grande popłakała się podczas koncertu. Ostatnio miało to miejsce w Pittsburghu, rodzinnym mieście Maca Millera, jej zmarłego chłopaka. Teraz ponownie zdarzyła się taka sytuacja.

Ariana zaczęła płakać podczas wykonywania piosenki "R.E.M.". Fani byli bardzo zaniepokojeni jej stanem. Wokalistka zauważyła zestresowanie publiczności. Po koncercie odniosła się do zaistniałej sytuacji na Instagramie.

Trasa koncertowa jest szalona. Życie jest czymś szalonym. Jestem wdzięczna, że mogę śpiewać każdego wieczoru dla tysięcy osób. To spełnienie marzeń. Bez względu na to, jak ciężkie to jest i ile emocji wywołuje, które wręcz krzyczą na mnie. Obiecuję, że nie porzucę tego, co zaczęłam. Odczuwam wszystko bardziej intensywnie i zobowiązałam się do odbycia tej trasy, mimo że wciąż pracuję nad sobą. Dlatego też czasami dużo płaczę. Nie jestem pewna, co takiego zrobiłam, żeby zasłużyć na spotkanie każdego wieczoru tak wielu kochających dusz i czuć tyle miłości. Chcę jednak, abyście wiedzieli, iż pomaga mi to przetrwać - napisała artystka.

W ciągu zaledwie dwóch lat Ariana Grande przeżyła zamach terrorystyczny podczas jej koncertu w Manchesterze, zmarł jej były chłopak Mac Miller, a także rozstała się z narzeczonym Petem Davidsonem, który po jakimś czasie wyśmiał ich związek. Mimo wsparcia najbliższych i fanów artystka zmaga się z zespołem stresu pourazowego. Teraz jest w trasie koncertowej, co również nie jest dla niej łatwe. Wciąż może jednak liczyć na wsparcie wiernych fanów.

Zobacz także: Ariana Grande, Miley Cyrus i Lana Del Rey w piosence do filmu "Aniołki Charliego"

Gwiazdy potrafią być specyficzne. Które z nich mają największe dziwactwa?

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów