Anna Mucha zaatakowana w centrum Warszawy! "Uderzył mnie i mojego partnera"

Paulina Ermel 30.09.2018
Anna Mucha
Fotografia: instagram.com/taannamucha

Gwiazda opisała wszystko na swoim instagramowym profilu. Sprawa wygląda na poważną!

Sobotni wieczór nie skończył się dla Ani Muchy i jej partnera Marcela Sory zbyt dobrze. Para została zaatakowana w centrum Warszawy! Na miejscu pojawiło się sporo świadków, a później również policja. Co się stało? Aktorka wszystko wyjaśniła na Instagramie.

Anna Mucha zaatakowana w centrum Warszawy

Anna Mucha i jej partner byli świadkami potrącenia mężczyzny przez samochód na ulicy Jana Pawła II. Wypadek spowodował ogromny korek - właśnie wtedy Mucha wysiadła z samochodu, zobaczyła, co się stało i postanowiła udzielić poszkodowanemu pomocy. 

Kiedy Mucha i Marcel Sora pomagali mężczyźnie, niecierpliwy kierowca BMW, stojący w korku spowodowanym przez wypadek, postanowił przejechać sobie po chodniku, na którym leżał poszkodowany. Nie udało mu się przecisnąć, wysiadł z auta i zaczął krzyczeć na pomagających. Ostatecznie zaatakował aktorkę! W obronie Muchy stanął jej partner, ale został potraktowany przez napastnika gazem łzawiącym. 

Aktorka opisała wszystko na Instagramie i poprosiła internautów o pomoc w ustaleniu tożsamości atakującego.

Pilnie poszukuję człowieka, którego zaraz zgłoszę na policję. To człowiek, który uciekł z miejsca wypadkui nie tylko nie udzielił pomocy, ale także spsikał mnie i mojego partnera gazem. Facet uderzył mnie i Marcela. Mam świadków. Sprawa jest poważna

Ostatecznie udało się go zatrzymać i trafił na policję.

bmw_mucha
Fotografia: instagram.com/taannamucha
Zrzut ekranu 2018-09-30 o 09.28.42
Fotografia: instagram.com/taannamucha

Bądź na bieżąco. Polub fanpage Chillizet na Facebooku!

Te gwiazdy najlepiej zarabiają na Instagramie. Nie dość, że kwoty przyprawiają o zawrót głowy, to jeszcze robią to w fajny sposób!

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów