Afera w sopockiej aptece. "Nie chcemy wiedzieć, że jesteś z Warszawy"

Magdalena Barszczak 26.07.2018
Sopot molo
Fotografia: Reporter

Dobry żart czy przesada?

Nie od dziś wiadomo, że mieszkańcy polskich miast niekoniecznie darzą się wzajemną sympatią. Komunikat, który pojawił się w jednej z sopockich aptek, może jednak zdumiewać. Internauci są podzieleni.

Tych klientów nie obsługujemy? Burza pod zdjęciem w sieci

Na facebookowym profilu portalu komunikacjazpacjentem.pl opublikowano zdjęcie ogłoszenia jednej z aptek w Sopocie. Na pierwszy rzut oka tekst napisany kapitalikami może wydawać się zabawny, ale niektórzy poczuli się urażeni.

Nie chcemy wiedzieć, że jesteś z Warszawy!!! Sami wiemy, że tam jest wszystko lepsze, większe i tańsze!!! - można przeczytać przy kasie.

Te trzy wykrzykniki mówią wiele. Komuś warszawiacy naprawdę zaszli za skórę. Czy to jednak powód, aby generalizować i formułować apel do wszystkich przyjezdnych ze stolicy? A może mieszkańcy Warszawy powinni mieć większy dystans do siebie?

Internauci podzielili się na dwa obozy.

Prościej napisać kartkę i obrazić wszystkich warszawiaków, niż zwrócić bezpośrednio uwagę niekulturalnemu klientowi (niezależnie od tego, skąd pochodzi).

Ile to razy można usłyszeć „Pani nie rozumie, ja jestem z Warszawy”... jakby to coś miało zmienić... Taka kartka powinna wszędzie wisieć.

Jestem warszawianką i nie będę pełzać i przepraszać za głupotę innych. Zdecydowanie za to będę bronić się przed deprecjonującymi uogólnieniami. Są tu zarówno chamy, ale są też ludzie kulturalni - jak wszędzie. 

Jakieś aptekarskie kompleksy? Zazdrość? Nieudane próby podjęcia pracy w stolicy?

Ta kartka jest odpowiedzią dla warszawiaków którzy obrażają SOPOCIAN, mówiąc: cyt. GDYBYŚMY TU NIE PRZYJEŻDŻALI, TO BYŚCIE MOGLI ZAMKNĄĆ TEN PIE.....NY SOPOT.

Całą sytuację skomentował też w rozmowie z Wirtualną Polską Zbigniew Kowalski, który zamieścił zdjęcie na Facebooku, a na co dzień zajmuje się komunikacją między ochroną zdrowia a pacjentami.

Pacjent, który kieruje się do przychodni czy apteki, przychodzi tam, by uzyskać fachową pomoc. Taki człowiek musi mieć zaufanie do farmaceuty, musi polegać na jego rekomendacji, na jego wskazówkach. Z całą pewnością powielanie stereotypów i wykorzystywanie ich do obrony własnych granic nie jest dobrą metodą do komunikowania się z pacjentem - podsumował.

A wy, co sądzicie o ogłoszeniu? Rozśmiesza was czy obraża? Dajcie znać w sondzie.

Zobacz także: Śmiercionośna bakteria może rozprzestrzenić się w Europie. Eksperci ostrzegają

Zagłosuj

Co sądzisz o ogłoszeniu?

Liczba głosów:

Autor: Magdalena Barszczak

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów