74-letni mężczyzna został aresztowany za zniszczenie książek Kim Kardashian

Redakcja 09.03.2017
Kim Kardashian "Selfish"
Fotografia: ONS

Styl życia Kardashianek dosłownie wścieka do czerwoności.

Kim Kardashian jest sprytną bizneswoman, która dobrze wie, jak zarabiać pieniądze na swoim wizerunku. W 2015 roku wydała album z autoportretami, które przez lata publikowała w mediach społecznościowych. 

"Selfish" wydrukowane w 500 kopiach otrzymało pozytywne recenzje krytyków, a Kim porównywana była do artystów pokroju Mariny Abramovic. Po początkowym sukcesie wydawnictwo Rizzoli zrobiło dodruk i album trafił do popularnych księgarń.

Nienawiść do selfie

W październiku 2016 roku, w sklepie Barnes&Noble w stanie Connecticut, 74-letni Carl Puia wylał czerwoną ciecz na sześć egzemplarzy dzieła Kim. Jak podaje Cosmopolitan.com, na początku marca 2017 roku staruszek został aresztowany. Policjanci postawili mu zarzuty dokonania aktu wandalizmu trzeciego stopnia.

Jak zeznali pracownicy księgarni, mężczyzna zostawił tam długą notatkę, w której wyraził negatywne emocje, które czuł do Kardashianek. W liście denerwował się również na wydawnictwa, które dla pieniędzy są gotowe opublikować wszystko. 

Puia, który został rozpoznany na nagraniach zarejestrowanych przez kamery przemysłowe zamontowane w księgarni Barnes&Noble, został już wypuszczony na wolność za kaucją. Jego bliscy musieli wpłacić kwotę rzędu 10 200 złotych. Tymczasem Kim w październiku 2016 roku wydała wznowioną edycję "Selfish" z dodatkowymi 64 stronami zdjęć – czytamy na stronie Cosmopolitan.com.

Sześć zalanych czerwonym płynem kopii albumu Kim Kardashian zostało doszczętnie zniszczonych. Do tego stopnia, że ponoć nie nadają się do użytku. Pan Puia naprawdę musiał być wściekły. 

"Slefish"
Fotografia: materiały promocyjne
Zagłosuj

Lubisz Kardashianki?

Liczba głosów:

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów