4 tysiące złotych kary zapłaci osoba, która porzuci lub zaniedba zaadoptowanego ze schroniska psa

Paulina Szestowicka 12.09.2016
Kara za porzucenie psa ze schroniska
Fotografia: Pixabay

Każdy, kto podejmuje decyzję o przygarnięciu czworonoga, musi wziąć za niego odpowiedzialność. 

Ostatnie kampanie społeczne uświadomiły wielu Polakom, że lepiej psa adoptować niż kupić go w hodowli lub od pośredników. Teraz przyszła kolej na pokazaniu, że dobra adopcja to tylko i wyłącznie świadoma adopcja. 

Fundacja Zwierzęca Polana ruszyła z akcją "Dopasowani Kompani", która ma na celu pokazanie, że można znaleźć w schronisku czworonoga, którego temperament będzie pokrywać się z naszym charakterem. Ma to na celu zapobieganie sytuacjom, w których pies po kilku dniach albo tygodniach wraca do schroniska, ponieważ jego nowy właściciel nie może zaakceptować faktu, że pies potrzebuje większej ilości spacerów lub ma tendencję do niszczenia mebli. Działania Fundacji są skuteczne, ponieważ w od 2012 roku jedynie dziesięć na siedemset zaadoptowanych psów wróciło do schroniska. 

Psy ulokowane są w czterech hotelach na terenie całej Polski i są pod obserwacją zoopsychologów. Analizie poddawane są ich reakcje na samochody, inne zwierzęta czy dzieci. Badane jest także, jak psy radzą sobie w obliczu zagrożenia oraz jaką mają osobowość – czy są bardziej ruchliwe czy spokojne, a co za tym idzie, jaki dom preferują - przytoczył wypowiedź szefowej Fundacji, Aleksandry Grynczewska, serwis Polskieradio.pl.

Oczywiście osoby, które chcą adoptować zwierzę też są poddawane swego rodzaju obserwacji. Każdy musi wypełnić odpowiednią ankietę, na podstawie której można ocenić, czy ktoś ma odpowiednią wiedzę na temat psów czy też musi ją nadrobić. Po adopcji w razie problemów można skorzystać z pomocy behawiorysty, który pierwszą wizytę składa na koszt Fundacji Zwierzęca Polana.

Cena za bezmyślność

Oczywiście Fundacja musiała założyć też, że zdarzą się osoby, które nie będą chciały skorzystać z pomocy i będą próbowały pozbyć się psa. Takim osobom grozi kara umowna w wysokości 4 tysięcy złotych, a także pokrycie kosztów transportu oraz utrzymanie psa do czasu znalezienia nowego właściciela. Kara może zostać nałożona w przypadku porzucenia czworonoga, oddania go, niepowiadomienia o jego zaginięciu lub niepoddania go zabiegowi sterylizacji.

Oby po akcji "Dopasowani Kompani" takie obostrzenia i procedury wdrożyły wszystkie fundacje oraz stowarzyszenia. W końcu wszystkim powinno zależeć na tym, aby psiej bezdomności było coraz mniej. Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy poradzimy sobie z psem, lepiej żebyśmy zaangażowali się w wolontariat lub wspierali finansowo odpowiednie organizacje. 

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów