Piotr Kraśko staje w obronie "Wracajcie, skąd przyszliście". Program budzi ogromne emocje już przed emisją!

Piotr Kraśko siedzi zasłuchany
Fotografia: EAST NEWS

Dawno żaden program nie budził tak ogromnych emocji jak "Wracajcie, skąd przyszliście". Piotr Kraśko postanowił stanąć w obronie programu i ostudzić emocje.

Tuż po ogłoszeniu jesiennej ramówki TVN, pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy wobec najnowszego formatu, który ukaże się na antenie stacji. Chodzi o program "Wracajcie, skąd przyszliście", który ma być prowadzony przez Piotra Kraśkę i dotyczy uchodźców, czyli bardzo kontrowersyjnego tematu. Nic więc dziwnego, że wzbudza emocje, zanim jeszcze wystartował.

Zobacz także: Językowa wpadka Kraśki na wizji. Bralczyk szybko go poprawił

Piotr Kraśko broni "Wracajcie, skąd przyszliście"

Internauci są oburzeni programem "Wracajcie, skąd przyszliście". W sieci pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy dotyczących tego formatu. Ludzie zarzucili producentom "robienie reality show z ludzkiej tragedii". Format pochodzi z Australii, a w Europie jest już popularny w takich krajach jak: Niemcy, Belgii i Holandia. Teraz przyszedł czas na Polskę. I choć internauci porównują program do "Azji Express" Piotr Kraśko ma zupełnie inne zdanie na ten temat. Postanowił bronić tego projektu w rozmowie z WP.pl.

Tu nie podróż jest najważniejsza, tylko rozmowy z uchodźcami, a także z ludźmi im pomagającymi i tymi, którzy są im przeciwni. Nie ma innego, lepszego sposobu na zdobycie wiedzy na temat losu uchodźców – twierdzi Piotr Kraśko.

Okazuje się, że głównym celem producentów, którzy chcą przenieść format do polskiej telewizji, jest szerzenie problemu uchodźców, edukowanie Polaków i pokazywanie emigrantów jako normalnych ludzi, którzy potrzebują pomocy. Na potwierdzenie tego Piotr Kraśko zdecydował się przywołać historię z programu.

W obozie w Grecji rozmawialiśmy z Syryjczykiem, ojcem trojga dzieci. Powiedział, że gdyby wiedział, jak będzie wyglądała ta podróż, to wolałby umrzeć w Syrii. "Ale przecież masz troje dzieci…" zapytaliśmy raz jeszcze, a on powtórzył, że gdyby wiedział, co go czeka, to wolałby umrzeć w Syrii. Ale oczywiście są też tacy, którzy życie w Europie sobie ułożyli – opowiedział dziennikarz.

Okazuje się więc, że planem producentów jest edukowanie, a nie robienie kolejnego show. Naszym zdaniem warto poczekać z wydawaniem sądów do emisji programu.

Zobacz także: Kraśko żartuje z Rusin na wizji. Poszło o jej Instagrama. Mina dziennikarki zdradza wszystko

Jak przez lata zmieniały się gwiazdy TVN-u?

Oceń artykuł
TEMATY:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów