22.03.2018 09:56

Tadla zakpiła z Kreta na wizji. Wymowne słowa w programie na żywo

Dziennikarka była bezlitosna. Pogodynek nie wiedział, gdzie się patrzeć. Ma za swoje?

Beata Tadla i Jarosław Kret

Fotografia: EAST NEWS

To miała być wielka miłość do grobowej deski. Jarosław Kret chętnie opowiadał dziennikarzom, że chce się zestarzeć u boku ukochanej. Niestety, jak to bywa w życiu, nie wyszło. Najgorsze, że pogodynek poinformował Beatę Tadlę o rozstaniu w najgorszym, możliwym stylu - przez media.

Zobacz także: Jarosław Kret pokazał zdjęcie zza kulis "TzG". Fotografią zdenerwował fanów: Ma pan tupet

Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej, bo para miała wystąpić w programie "Taniec z Gwiazdami". Szokujące wiadomości pojawiły się dzień przed premierą show. Kret nie owijał w bawełnę i przyznał, że on i Beata żyją osobno i prowadzą oddzielne gospodarstwa. Rozstanie Tadli i Kreta stało się najgorętszym tematem marca, komentowanym przez wszystkie plotkarskie media. Pogodynek robił dobrą minę do złej gry, a Tadla połykała łzy po kątach.

Wiadomo, że para nie mieszka już razem. To nie przeszkodziło jednak Kretowi mieć odmienne zdanie na temat ich związku. Według niego jest on po prostu inny niż wszystkie.

"

Nie rzuciłem Beaty! Dalej jesteśmy w związku, tylko dla wielu osób z boku wygląda on na niekonwencjonalny. Jak wszyscy mamy chwile radości i ciche dni - mówił w rozmowie z "Party". "

Dziennikarze na co dzień pracują razem w telewizji Nowa TV, spotykają się więc nawet wtedy, gdy bardzo tego nie chcą. 20 marca podczas programu informacyjnego "24 Godziny" doszło do konfrontacji Tadli z Kretem. Prezenterka na wizji wypowiedziała wymowne słowa

"

I uśmiechać się, proszę państwa. Uśmiechać się... mimo wszystko - stwierdziła, zerkając na Kreta. "

Mina pogodynka mówi wszystko.

Zobacz także: Hanna Lis nie komentowała doniesień o rozstaniu z mężem. Teraz wydała oświadczenie

Zobacz Tadlę i Kreta razem w studiu:

Autor: Hanna Skowron

Oglądasz "Taniec z Gwiazdami"?