Wpadka w "Familiadzie". Żart prowadzącego wymknął się spod kontroli

Magdalena Barszczak 21.03.2018
Strasburger wyśmiał uczestniczki? Jest oświadczenie prowadzącego
Fotografia: Facebook.com/FamiliadaTVP

Internauci nie zostawili na Karolu Strasburgerze suchej nitki. 

Lubiany przez Polaków teleturniej „Familiada” stał się już niemal legendą telewizji. Program słynie z zabawnych wpadek. Do historii przeszły również „żenujące” żarty Karola Strasburgera, którymi co tydzień raczy widzów. Tym razem jednak internauci zarzucają prowadzącemu, że przekroczył granice dobrego smaku.

Zobacz także: Uczestniczka "Familiady" odpowiada na pytanie "Co kasujemy". Reakcja Strasburgera na jej odpowiedź to najlepszy komentarz

W ostatniej „Familiadzie” wystąpiła drużyna pochodząca ze wsi Jawornik w Małopolsce. Strasburger pytał panie, czy w ich stronach chodzi się w strojach regionalnych i czy kobiety noszą wodę ze studni. Widzowie zgodnie stwierdzili, że Strasburger wyśmiewa się z mieszkańców małej miejscowości.

Na oficjalnym profilu teleturnieju na prowadzącego spadła lawina krytyki:

Panie Karolu zachęcam do ponownego obejrzenia dwóch odcinków z Jaworniczankami i przeanalizowania Pańskich "żartów" na ich temat. Ja odebrałem je jako nabijanie się z "wioskowych dziewuch" i nie chodzi tylko o komentarz na temat miejskiego ubioru. Zapewniam Pana, że w Jaworniku jest więcej niż 2 czy 4 ulice, proszę sobie wyobrazić są one nawet wyasfaltowane – pisał jeden z fanów programu.

Spodziewał się Pan, szanowny arbitrze postępu, zapewne że przyjdą boso z krowami albo w gumofilcach upapranych obornikiem? – pytał internauta.

Karol - byłeś luzakiem, zostałeś burakiem. Obraziłeś mnie i miliony ludzi z małych miejscowości – oburzał się inny z komentujących.

Takich reakcji Karol Strasburger się nie spodziewał. Nic dziwnego, że postanowił odnieść się do komentarzy. W wydanym na Facebooku oświadczeniu wyznał, że poznanie uczestniczek z Jawornik było dla niego zaszczytem, a prowadzenie "Familiady" jest dla niego okazją pokazania pięknej tradycji.

Jako Gospodarz „Familiady” miałem wielokrotną przyjemność goszczenia reprezentantów polskiej Wsi, którą – swoją drogą - staram się w wolnym czasie odwiedzać tak często, jak to możliwe. Możliwość osobistego poznania tychże osób była i jest dla mnie nieocenionym zaszczytem – zawsze się cieszę, gdy poprzez Program mam okazję pokazać Widzom piękne tradycje, których wielu z nich nie doświadcza w życiu wielkomiejskim. Zauważam nawet ciekawą tendencję przenoszenia wzorców wiejskich do miast przy jednoczesnym procesie wręcz „urbanizacji” Wsi - napisał. 

Doskonale pamiętam dzień nagraniowy z udziałem drużyny Jaworniczanek. Nie sposób zapomnieć fantastycznej, przyjacielskiej atmosfery, o którą wspólnie zadbaliśmy – odczuli to w sobotę oraz dziś nasi wierni Widzowie, którzy z pewnością zauważyli bardzo serdeczny i pełen uśmiechu ton rozmów. Mój komentarz odnośnie „miejskiego ubioru” nie był formą krytyki czy ironii, a komplementami jasnym podkreśleniem, w jak dobrym kierunku - mimo stereotypów - zmienia się na przestrzeni lat polska wieś, z czego się ogromnie cieszę! Tych, którzy - zupełnie niesłusznie - poczuli się urażeni moimi słowami – serdecznie przepraszam - podsumował.

A co wy o tym myślicie? Czy Karol Strasburger faktycznie przesadził?

Zobacz także: Jedno słowo uczestnika "Familiady" wystarczyło, aby rozbawić przeciwniczkę do łez. Internauci komentują zabawną odpowiedź

 

Familiada
Fotografia: Screen z TVP2
Zagłosuj

Oglądasz "Familiadę"?

Liczba głosów:

Autor: Hanna Skowron

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów