Renata Kaczoruk chce wygrać, a mogłaby odejść z "Azja Express". Może uratowałaby swój wizerunek

Paulina Szestowicka 12.10.2016
Renata Kaczourk i Leszek Stanek
Fotografia: www.instagram.com/renul_ka

Czasami mniej znaczy lepiej. Każdy kolejny odcinek programu to festiwal coraz gorszych scen z jej udziałem.

W szóstym odcinku programu "Azja Express" uczestnicy zostali dobrani w nowe pary. Hanna Lis i Łukasz Jemioł sparowali wszystkich na nowo i wydawało się, że wszyscy są zadowoleni z nowej sytuacji.

Renata Kaczoruk była w parze z Leszkiem Stankiem i co ciekawe, w pierwszej konkurencji, jaką było łapanie węgorzy, aktor nawet żałował, że szybciej nie otworzył się swojego nowego kompana. Dzięki złapaniu ryb i szybkiej jeździe na rowerach, Renata i Leszek jako pierwsi dotarli na miejsce drugiego zadania.

Czułem, że jesteśmy jednym teamem i działamy wspólnie, by osiągnąć cel - powiedział Stanek. 

Później nie było tak kolorowo i z najlepszej pary, Renata Kaczoruk i Leszek Stanek stali się najbardziej skłóconą drużyną. Modelka została tak zwaną blokującą, która miała za zadanie opóźnienie szybkiego, który miał w jak najkrótszym czasie stawić się na mecie. Co ciekawe, powtórzyła się sytuacja, która miała miejsce w jednym z poprzednich odcinków. Modelka zapewniła, że nie podoba się jej ta rola i nie będzie blokowała, po czym przybiła aktorowi piątkę.

Powtórka z rozrywki

Jak się łatwo można domyślić, w praktyce było zupełnie inaczej. Przypominało to sytuację, w której Renata obiecała nie rzucać jajkami w Pascala, a mimo umowy i tak to zrobiła. Tym razem jednak było nie tylko nieprzyjemnie, ale wręcz niebezpiecznie. Kiedy modelka i aktor znaleźli się na pace samochodu, ona nagle wstała i zaczęła pukać w tylną szybę - nie zwracała uwagi na to, że samochód jedzie z dużą prędkością. 

To co robisz jest strasznie ch*jowe - powiedział Leszek Stanek. - To było niebezpieczne. Ty jesteś normalna? Ty robisz sytuacje niebezpieczne dla siebie. 

Aktor wprost do kamery powiedział, że musi walczyć nie tylko z Renatą Kaczoruk, ale i jej systemem. W rozmowach z modelką powiedział, żeby nie powtarzała głupot w rozmowie z nim, ponieważ wszystko zarejestrowały kamery i wiadomo, co miało miejsce. Kiedy oni się kłócili, inni uczestnicy szybko znaleźli wspólny język z nowym kompanem. Stała partnerka Renaty Kaczoruk, Weronika Budziło, dotarła na metę jako druga, więc było wiadomo, że ta para zostaje w "Azja Express". Natomiast Leszek Stanek z nową towarzyszką podróży, dotarli jako ostatni. I zgodnie z zasadami, on i Iza Miko (chociaż na mecie była jako pierwsza), powinni odpaść. 

Zajeb**cie się spisała - skomentował aktor działania Renaty jako blokerki.

Z odcinka na odcinek

Na szczęście Hanna Lis i Łukasz Jemioł mieli kopertę, w której była informacja, że w tym odcinku nikt nie odpada. Jednak spore grono widzów szybko podzieliło się przemyśleniami po programie w Internecie. Nie brakowało komentarzy, że modelka powinna jak najszybciej sama odejść z programu lub powinna zostać wyeliminowana. 

W każdym kolejnym odcinku "Azja Express" Renata Kaczoruk jest pokazywana z coraz gorszej strony i trudno nie odnieść wrażenia, że zakończenie przygody z show mogłoby pozytywnie wpłynąć na jej wizerunek. Zgodnie z zasadą, że nigdy nie jest tak źle, że nie może być gorzej.

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów