Krzysztof i Paulina ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opowiadają o wspólnym życiu. Nagle Prokop przerywa: Jezu, nie na antenie!

Anna Respondek 13.12.2017
"Dzień Dobry TVN"
Fotografia: X-NEWS/TVN

Finał eksperymentalnego programu miał miejsce pod koniec listopada. 

Krzysztof i Paulina byli jedną z najbardziej kontrowersyjnych par drugiej edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Jednak pomimo wielu dramatów i niemożliwości "dogadania się", podczas finału zdecydowali, że zostaną razem i nie rozwiodą się.

Po miesiącu od wyemitowania ostatniego odcinka show para pojawiła się w studiu "Dzień dobry TVN" i opowiedziała o tym, jak wygląda ich małżeństwo i jak im się wspólnie żyje. Jak przyznał Krzysztof, nadal pracują nad tym, aby się lepiej poznać i zapełnić luki. Starają się poświęcać dużo czasu na rozmowę. 

Na co dzień staramy zająć sobie czas po pracy, przed pracą. Dzwonimy w ciągu dnia, czy czegoś nie zapomnieliśmy. Co dzień przypominamy sobie o naszych charakterach. Poznajemy się na co dzień i przez ten czas, który jesteśmy po programie, to trwa i to jest fajne - powiedział. 

Paulina wyjawiła, że początkowo czuła się, jakby występowała w filmie, jednak teraz wszystko już minęło i jest normalnie. Pomimo tego wspomnieniami wróciła do chwil ze ślubu i emocji, które jej towarzyszyły.

Wszystko malowało się na mojej twarzy. Strach, panika i obawy - wyznała. 

Paulina i Krzysztof powiedzieli, co tak naprawdę sprowokowało ich do wzięcia udziału w programie. Jak stwierdził mężczyzna, do jego decyzji przyczynili się znajomi, ponieważ nie układało mu się z kobietami. Paulina natomiast sama miała na to ochotę. Chciała poznać kogoś ciekawego i interesującego.

Krzysztof jest ekspresyjny, ale ja go lubię takiego innego, domowego - powiedziała.

W tym momencie do rozmowy włączył się Krzysztof, który przyznał, że lubi gotować dla swojej ukochanej i dawać jej "czasem" klapsa. Na tę sugestię żartobliwie zareagowali prowadzący, którzy zgodnie wykrzyknęli.

Jezus, nie mów takich wyznań na antenie - zawołali. 

Małżonkowie zapytani o to, czy liczą, że ich relacja będzie długotrwała, z optymizmem powiedzieli, że już są razem dość długo, a będzie tylko lepiej. 

To trwa długo, od marca i do tej pory. Z większymi i mniejszymi wzlotami. Było trochę rozłąki, dwa tygodnie, ale jest ok- powiedział Krzysztof.

Odważylibyście się na taki krok? ;)

Oceń artykuł

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów