Tydzień Płyty: Rhye „Blood”

Emilia Klima 06.02.2018
Tydzień płyty
Fotografia: Mat.prasowe

Duet Rhye wydał kolejny, świetny, sensualny album. „Blood” to kolejna propozycja w rytmie alternatywnego R&B obok której nie sposób przejść obojętnie.

Anielski wokal i sensualne brzmienie szybko uczyniły z debiutującej w 2013 roku Rhye jedną z najbardziej obiecujących grup na scenie alternatywnego R&B. Sprzedanemu w ponad 125 tysiącach egzemplarzy wydawnictwu "Woman" zawdzięczamy takie perełki jak "Open" (45,4 milionów streamów) czy "The Fall".

Teraz Rhye powracają z wyczekiwanym drugim albumem. 11-utworowe "Blood" ukazuje się już 2 lutego. Do promujących wydawnictwo singli "Please" i "Taste" właśnie dołączył funkowy utwór "Caunt To Five".

Woman" było eteryczną, romantyczną serenadą, to "Blood" jest katartyczną odpowiedzią na to, co dzieje się po rozpadzie związku. To zbór piosenek o transformacji, o podnoszeniu się z kolan i ponownym odnajdywaniu radości. Na pierwszy plan wysuwają się charakterystyczny wokal, duszne aranżacje i organiczne brzmienie pianina, wiolonczeli i basu. Jedno jednak pozostało bez zmian – warstwa emocjonalna jest wciąż centralna dla twórczości Rhye.

Milosh, który jest wokalistą i autorem tekstu z całego serca wierzy, że nie można śpiewać o emocjach, których się nie doświadczyło w prawdziwym życiu. Jak sam twierdzi na płycie zawarł całą baterię uczuć, który nie raz swoje do bólu szczere występy kończył ze łzami w oczach.

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów