To nie serce zabiło George'a Michaela? Nowe fakty w sprawie śmierci gwiazdora

Magdalena Barszczak 05.06.2018
George Michael
Fotografia: AFP/EAST NEWS

Dokument na temat ostatnich chwil wokalisty rzuca nowe światło na sprawę jego śmierci.

To był szok dla wszystkich. 25 grudnia 2016 roku, w wieku 53 lat, zmarł wybitny wokalista George Michael. Jako przyczynę śmierci podano zapalenie mięśnia sercowego i stłuszczenie wątroby. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty w sprawie ostatnich lat życia gwiazdora.

Zobacz także: George Michael odbył tajemniczą podróż na miesiąc przed śmiercią

Nowe informacje na temat śmierci George'a Michaela

W najnowszym filmie dokumentalnym o życiu muzyka „Autopsy: The Last Hours of George Michael” lekarze zwracają uwagę na prawdziwy powód jego problemów. Artysta uzależnił się od narkotyków, czego przyczyną - zdaniem psycholog dr Lindy Papadopoulos - miało być złamane serce i niewyleczony żal. Piosenkarz nie mógł sobie poradzić po śmierci ukochanej matki, której do końca nie powiedział, że jest gejem. 

Nie przebolał także utraty partnera, projektanta Anselmo Feleppy. Brazyliczyk, którego wokalista nazywał miłością swojego życia, zmarł na skutek wylewu krwi do mózgu spowodowanego powikłaniami po AIDS. Lider Wham po jego śmierci zapadł na depresję. Przez pewien czas bał się też, że zaraził się HIV. 

Eksperci twierdzą, że George Michael cierpiał na przedłużoną reakcję żałoby. W niektórych przypadkach ludzie, którzy stracili bliskie osoby, nie potrafią pogodzić się z nową sytuacją i ponownie ułożyć sobie życia. Na stan psychiczny piosenkarza miał również wpływ fakt, że jego wujek i dziadek popełnili samobójstwo. To wszystko miało spowodować, że artysta brał narkotyki i nadużywał leków antydepresyjnych.

Zdaniem doktora Michaela Huntera samotność spowodowała u George'a Michaela wrost hormonu stresu - kortyzolu, co zwiększyło ryzyko chorób serca.

Zobacz także: Podano szczegóły śmierci DJ-a Avicii. Był dla niego ratunek?

Zagłosuj

Mój ulubiony utwór George'a Michaela to:

Liczba głosów:

Autor: Magdalena Barszczak

Oceń artykuł

Komentarze

Więcej newsów