#3PM, czyli Utah, Kasia Tontor, Leonard

Redakcja 20.05.2019
#3PM, czyli Utah, Kasia Tontor, Leonard
Fotografia: Materiały prasowe

W tym tygodniu gramy dla Was doskonałą mieszankę indiedisco autorstwa Johnny’ego Utah, polskie R&B –czyli Kasia Tontor oraz LEONARD, czyli chilloutowy house z Nowej Zelandii.

Johnny Utah - Honeypie 

Kiedy muzyka indie łączy się z disco, otrzymujemy właśnie taki beztroski klimat jak w najnowszym nagraniu Johnnyego Utah. 23- letni artysta rzucił studia na Uniwersytecie w Filadelfii i zaczął pracę w pizzerii, w między czasie pracując nad autorską muzyką. Jego najnowszy singiel "Honeypie" to próbka tego materiału. W refrenie autor po prostu zaprasza atrakcyjną dziewczynę na ciasto miodowe licząc na to, że przez żołądek dotrze do jej serca.

Kasia Tontor - Vi Bes 

Kasia Tontor to wokalistka i kompozytorka z Poznania, której muzykę najkrócej można określić jako R&B z soulowo-hip-hopowym akcentem. Jej utwór "Cool Girl" zajął trzecie miejsce w naszym plebiscycie na Chilloutowy Utwór Roku, a parę dni temu ukazała się zupełnie nowy mini album Kasi. Znajduję się na nim 7 świetnych utworów, a jednym z nich jest "Vi-Bes". Dużo w niej sensualnego brzmienia saksofonu, który idealnie przenika przez soulowy wokal Kasi.

LEONARD. - Something Good 

Singiel "Something Good" to definicja wakacyjnego i słonecznego grania skomponowana przez Leonarda - zupełnie nowej postaci na nowozelandzkiej scenie elektronicznej. Do produkcji tego utworu, jak mówi sam autor zainspirowały go warsztaty z producentem Joe Chiccallim, zdobywcą Grammy i autorem muzyki m.in. legendarnego The White Stripes. Leonard w swoich produkcjach wykorzystuje elementy popu, house'a i funku. 

Oceń artykuł
WSZYSTKO NA TEMAT:

Komentarze

Przeczytaj więcej

Więcej newsów